Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aifs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aifs. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 marca 2017

15 ciekawostek na 600 dni w USA!

Wiecie, ze dzis wypada 600 dni od mojego przyjazdu do USA? Kurcze tak patrzac z perspektywy to mysle, ze jest to juz kawal czasu :) 
Z tej okazji pomyslalam,ze wrzuce post z amerykanskimi ciekawostkami, bedzie ich dzisiaj az 15! (a moze tylko? :) )



1. Nie wiem jak w innych stanach ale w Georgii zdarza mi sie spotkac stacje benzynowe, ktore podaja inna cene paliwa, gdy placisz gotowka oraz gdy placisz karta, jest to zaledwie kilka centow roznicy ale zawsze cos (placac gotowka wychodzi taniej)

2. Amerykanie nosza obraczki na lewej dloni, co jest przeciwienstwem do tego jak my, polacy nosimy.
z ciekawosci wygooglowalam to i jestem zaskoczona :
"Obrączka ślubna noszona jest na serdecznym palcu prawej dłoni, m.in. w Polsce, Austrii, Niemczech, Norwegii, Danii, Grecji, Hiszpanii, Indiach, Chile, Wenezueli i Bułgarii.
Na lewej dłoni nosi się obrączkę ślubną m.in. w Francja, Irlandia, Wielka Brytania, Szwecja, Wlochy, Slowenia, Turcja, Brazylia, Egipt, Meksyk, USA i Kanada." - wikipedia

3. NIE ma tutaj chipsow o smaku paprykowym! Wydaje mi sie,ze obok cebulowych to najpopularniejszy smak w Polsce, tutaj go nie znajdziesz ;) ale inne ciekawe tak, np limonka czy kiszony ogorek

4. W sklepach mozna kupic produkty bez pestek, np arbuzy bez pestek, czy to dobre? Smak jest ten sam ale wyobrazam sobie jak musieli owego arbuza zmodyfikowac by otrzymac taki efekt

5. Duzo jezdze autostradami i zauwazylam, ze dosc czesto mozna spotkac latajace nad ulica helikoptery, przypomina mi sie wtedy od razu wiele amerykanskich filmow, w ktorych toczy sie poscig i helikoptery z powietrza pomagaja zlokalizowac uciekajacych zloczyncow :)

6. Bedac przy jezdzie autem to wiecie, ze wiekszosc samochodow tutaj nie posiadaja tylnej wycieraczki?

7. Swiatla policyjne sa oslepiajace!, napotykajac policje z wlaczonymi swiatlami w ciagu dnia trzeba odwrocic oczy, bo razi a w nocy to wrecz oslepia, zwlaszcza, gdy droga (np autostrada) jest nieoswietlona a na poboczu akurat ktos zostal zatrzymany za przekroczenie predkosci czy cos podobnego

8. By wyslac list nie musisz isc na poczte/punkt pocztowy wystarczy,ze masz znaczek w domu, po naklejeniu go, mozesz isc do swojej przydomowej skrzynki, gdzie by wyslac wystarczy tylko podniesc falge, listonosz widzac to samemu zabierze Twoj list na poczte ;)

9. Wysylanie kartek z okazji braku okazji wlasciwie ;) w sklepach znajdziesz wspomniane kartki w kosmicznych ilosciach posegregowane wg wielu czynnikow : okazji, do kogo, od kogo, smieszne, powazne, zawierajace tresci "koscielne", grajace melodie itd. (doslownie), Sama ostatnio dostalam kartke od mojej LCC  na ktorej napisane bylo "mysle o Tobie" a w srodku napisala, ze ma nadzieje, ze wszystko ok, tyle :)

10. Każda moneta ma swoją nazwę - oficjalna i potoczna,
moneta 25 centowa to quarter,
10 centowa to dime
5 centowa to nickel
a 1 centowka to penny

11. Drive thru - nie tylko znany nam w Polsce Mc Donald's ma drive thru, tutaj znajdziesz tez tak wszystkie bary typu fast food, apteki, bankomaty a nawet banki, gdzie mozesz zrobic depozyt ze swojego czeku

12. W marketach spozywczych, gdy placisz karta na monitorku wyswietla sie czy chcesz "cash back" czyli nie musisz specjalnie jechac do bankomatu, gdy potrzebujesz np $20,$40 czy $60 ;)

13. Jadac autostrada na poboczach znajdziesz wszystko i to doslownie. Smieci walaja sie tam caly czas, poczawszy od polamanych lusterek samochodowych, zderzakow czy gumowych kawalkow opon poprzez buty, jakies deski, reklamowki, kartony az do (widzialam na wlasne oczy) krzesla (i obrotowe i zwykle drewniane) mini chlodziarki takie przenosne a nawet spotkalam raz materac (!!!) widzac takie rzeczy mam tylko jedno pytanie w glowie "JAK?" :)

14. Recepty. Tutaj po pojsciu do lekarza mowisz do jakiej apteki chodzisz i Twoja recepta jest automatycznie przesylana do wyzej wspomnianego miejsca. Apteka przygotuje dla Ciebie fiolke z lekiem na ktorym bedzie napisane do kogo naleza leki, jaki jest ich sklad oraz sposob i czestotliwosc przyjmowania. Kolejnym atutem jest to,ze gdy przyjmujesz stale leki badz masz do zazycia wiecej niz jedno opakowanie nie musisz chodzic do lekarza po kolejne recepty, apteka od razu jest powiadomiona ile opakowan i jak czesto moga Ci wydac wiec tylko odbierasz je chociazby przez wspomniany w punkcie 11. drive-thru

15. Nie wiem czy bede potrafila wytlumaczyc to tak by kazdy zrozumial o co chodzi ale postaram sie zrobic to jak najlepiej. Dzieci w klasach nie sa urodzone w tym samym roczniku tak jak w Polsce. W polskiej klasie byliby wszyscy zalozmy z rocznika 2002 (wyjatki stanowilyby osoby ktore klase powtarzaja) tak tutaj dzieci rodzielane sa wg miesiaca urodzenia. W momencie gdy dziecko zalozmy idzie do pierwszej klasy musi miec skonczone 7 lat, jesli dziecko skonczy owe 7 lat miesiac po rozpoczeciu szkoly pojdzie juz do przedszkola, nie do pierwszej klasy, wyjatkami sa dzieci urodzone latem (gdy sa wakacje) wtedy rodzice decyduja czy sa one na tyle dojrzale by isc klase wyzej czy lepiej przeczekac jeszcze rok. Inaczej to opisujac mozna powiedziec,ze gdy w klasie dzieci maja urodziny to wiesz,ze wszystkie skoncza po kolei 8 lat a nie jak to jest w Polsce,ze czesc klasy konczylaby jeszcze 7 lat (bylyby to dzieci urodzone w drugiej polowie roku kalendarzowego) a czesc (urodzona w pierwszej polowie kolejnego roku kalendarzowego) konczylaby juz 8 lat. Sama pamietam,ze moi znajomi urodzeniu w styczniu czy lutym odliczali do swoich 18tych urodzin a ja dopiero co konczylam 17 lat (bo urodzilam sie pod koniec roku). Zrozumieliscie? Wiem, zagmatwane ale staralam sie tylko to wytlumaczyc ;)

mam nadzieje,ze czyms Was zaskoczylam :)
do nastepnego

wtorek, 7 marca 2017

19 miesiecy!

Nie wiem czy tak powinnam zaczynac post ale powiem Wam,ze ciesze sie, iz luty mamy juz za soba. Drugi miesiac roku jest w Georgii zawsze najzimniejszy, mimo ze sniegu nie mielismy to pogoda byla okropna, dzien padalo i bylo tylko kilka stopni a na nastepny dzien mozna bylo zakladac krotkie spodenki bo bylo tych stopni 25. Trwalo to ponad tydzien i bylo to baaardzo meczace, bo moj organizm bardzo zle reaguje na takie skoki pogodowe. 
Nie obylo sie rowniez bez choroby. Najpierw Ava majac tydzien wolny od szkoly rozchorowala sie i cale 7 dni lezala, bo dopadla ja grypa, w niedziele, gdy juz zaczynala normalnie funkcjonowac ja zaczynalam kichac i zle sie czuc, pomyslalam "swietnie, tego mi bylo trzeba", jak sie domyslacie sama sie rozchorowalam, lezalam 5 dni z goraczka, katarem, kaszlem, bolem gardla, jedyne czego mi brakowalo to checi do zycia :( na szczescie po calej chorobie zostal mi tylko lekki kaszel ale nie przeszkadza mi on w ogole, wole to niz zapchany nos ;) z reszta musialam szybko wyzdrowiec, bo w ostatnia niedziele rodzice Przemka wyprawiali swoje urodziny, ktore tata mial 25ego lutego a mama 3 marca, takze ladnie sie zgralo, im z urodzinami a mi z powrotem do zdrowia. 
Poza choroba i zmiennoscia pogody nie dzialo sie nic szczegolnego, miesiac jak kazdy inny, co kilka dni, gdy znudzi sie dziaciakom bawienie na naszym backyardzie jedziemy do parku gdzie bawimy sie, spacerujemy, zbieramy szyszki itd
Jeszcze przed walentynkami mielismy zabawna sytuacje. Ja bylam w trakcie gotowania obiadu, host byl w pracy, hostka byla zajeta sprzataniem a dzieciaki sie bawily jakos w domu, gdy zrobilo sie za cicho trzeba bylo sprawdzic co sie dzieje, bo cisza przy Jesse to nigdy nie jest dobry znak i wyobrazcie sobie,ze znalezlismy go w srodku, w klatce ze swinkami morskimi!! Sam sobie po prostu wszedl i jeszcze byl bardzo z tego zadowolony!





Ostatanio dostal w miseczce pokrojone jablko, podszedl do okna, tak usiadl i ogladal wiewiorki ;) 

 tak sie bawil ze mna w chowanego :)





 Powiem Wam ,ze nigdy nie widzialam dziecka tak chetnie dajacego buziaki jak Jesse. Smiejemy sie,ze jest "little lover", potrafi przestac sie bawic na chwile tylko po to by przyjsc sie przytulic i dac buziaka. Ale wiecie co jest we tym wszystkim najlepsze? On sam daje buziaki w usta! Ile razy potrafi przyjsc do mnie, wycaluje mnie i biegnie do mamy dawac jej buziaki, zas do taty i do Avy. To jest przeslodkie.







Na koniec pokaze Wam zdjecie z Norcross gdzie ostatnio spedzilismy popoludnie ;)


  do nastepnego!

czwartek, 2 lutego 2017

18 miesiecy!

Zanim napisalam tytul dzisiejszego postu musialam sie zastanowic ile to wlasciwie jest juz miesiecy ;)
18 miesiecy, 1,5 roku...

Chcialam w styczniu wrzucic jeszcze jeden post ale nie mialam i nie mam weny, ostatnie kilka tygodni nie bylo moim czasem... passa niepowodzen, problemow i gorszych dni przyszla, i nie chce odejsc.
Nie chce pisac za duzo, bo bedzie zbyt negatywnie, ponuro i smutno. Nie chce byc przez Was postrzegana jako osoba,ktora ciagle narzeka, ale jedyne o czym marze to wsiasc w samolot i przytulic sie do mamy i przyjaciolek ;(

Dosc marudzenia, lepiej popatrzcie na zdjecia moich dzieciakow!

 Ava ma swoj fairy garden a Jesse jej tam zawsze sie psoci i przestawia :)
 Jesse udawal, ze chrapie i musialam go buziakiem obudzic - taka nasza zabawa ;)

 3 godziny meczylam sie by polozyc go spac na drzemke, nie chcial! Wiec sie poddalam, posadzilam na kanapie z mysla zrobienia mu jedzenia a on zasnal ogladajac bajke w kilka minut! Normalnie bym sie zezloscila ale jak mozna sie zloscic majac taki widok ? :)
 tutaj kazal sie swojej mamie polozyc spac z jego "babies" :)






 Bylam tez ostatnio z chlopakami na motorach, ale jednak to nie dla mnie ;)
tutaj zdjecie w drodze na wrotki! 
nikt sie nie polamal na szczescie :)

do nastepnego!

piątek, 23 grudnia 2016

WESOLYCH SWIAT!

Chcialabym zyczyc Wam wszystkim zdrowych, pogodnych i wesolych swiat Bozego Narodzenia, samych pysznosci na wigilijnym stole i magicznych momentow.

Zycze Wam rowniez, by nikt nie zapomnial, ze swieta to nie tylko prezenty ale glownie to czas,ktory poswiecamy naszej rodzinie. Zycze Wam by wszystkie zyczenia wypowiedziane podczas lamania oplatka byly szczere i spelnily sie w najblizszej przyszlosci.

Tak jak w zeszlorocznym poscie z zyczeniami (tutaj)  mialam, moim zdaniem, dosc kultowe zdjecie tak i w tym roku zdjecie wywoluje usmiech na mojej twarzy :)

auto widziane na parkingu sklepu spozywczego

 Wesolych Swiat!!

Merry Christmas everyone!

sobota, 6 sierpnia 2016

Rok w USA!!! cz 2

W czesci pierwszej tego postu napisalam podsumowanie tego co zwiedzilam, do jakich wnioskow doszlam i napisalam kilka podziekowan, czesc druga miala byc "podsumowaniem mojego roku z rodzina goszczaca, o tym jak nam sie zylo, jak wspolpracowalismy i jak udalo nam sie dogadac"

Zaczne jednak od czegos innego ;) 
Ponad dwa lata temu spotykalam sie z pewnym chlopakiem, byl to zawodowy wioslarz, bardzo dobry, nie da sie ukryc, mial chlopak potencjal.
Spotykalismy sie przez jakies 8 miesiecy, rzadko, bo wiecznie gdzies byl, a to zwykle obozy po calej Europie, jakies zawody wioslarskie rowniez wszedzie, mistrzostwa Europy czy Swiata i dzis ogladajac go podczas Igrzysk Olimpijskich czulam niesamowita dume z kilku powodow. Pierwszym oczywiscie bylo to,ze zaszedl tak daleko (Rio bylo jego najwiekszym marzeniem) , drugim ,ze doplyneli jako druga osada (5:51,28 - plynal czworke podwojna dla tych co sie znaja) co oznacza,ze dostali sie do finalu A no i kolejny powod to taki,ze wlasnie ten wioslarz w pewnien sposob przyczynil sie do mojego wyjazdu tutaj i to wlasnie w dzien jego startu na Igrzyskach ja swietuje ROK odkad mieszkam w stanie Georgia!!
Czemu i jak sie przyczynil do tego? 
Podczas,gdy sie spotkykalismy on lecial do Bostonu na mistrzostwa a ja, zalamana i smutna , zaczelam myslec "kurcze on moze leciec do USA a ja nie moge? Zawsze o tym marzylam... Musi byc jakas opcja przeciez"
Tej nocy znalazlam program au pair i dalsza czesc mojej histori juz znacie ;)

Wioslarzem tym jest Mirek, Mirek Zietarski.
Jestem z Ciebie dumna!!


Przechodzac do wlasciwej tresci tego postu.
Rok z moja rodzina goszczaca byl najwspanialszym rokiem dla mnie, wydaje mi sie,ze dla nich byl to rowniez cudowny rok, pelen nowych doswiadczen czy zabawnych sytuacji. 
Zawsze jestesmy pelni podziwu,ze zgalismy sie tak dobrze,mimo iz pochodzimy z dwoch zupelnie odmiennych krajow, wychowywalismy sie w innych kulturach, inny jezyk, zwyczaje,tradycje, roznica wieku itd. no ale cuda sie zdarzaja!
Moje Host Dzieciaczki sa dla mnie jak moje wlasne, kocham je z calego serca , Host rodzice sa dla mnie bardzo dobrymi przyjaciolmi, z ktorymi moge rozmawiac o wszystkim.
Oczywiscie, tak jak wspomnialam w poprzednim poscie, klocimy sie, nie zawsze jest idealnie, nie mozemy czasem na siebie patrzec ale jest to tylko maly odsetek posrod tych cudownych chwil, gdy smiejemy sie razem, zartujemy, robimy rozne glupoty albo psikusy sobie wzajemnie, rozmawiamy, gotujemy, pieczemy, podrozujemy, pracuemy w ogrodku czy domu i milion innych rzeczy. To wlasnie Ci ludzie przyczynili sie do tego,ze moj rok tutaj byl tak wspaniamym czasem.
Zawsze beda juz czescia mojego zycia, mimo, iz wiem,ze kiedys bede musiala och opuscic



Mialam pomysl,zeby z wszystkich 12 miesiecy wybrac moje ulubione zdjecia wiec do dziela!!
Zobaczycie jak moje dzieciaki rosly i jak ja sie zmienilam  (o ile w ogole sie zmienilam :) )

#1 


#2


#3

#4



#5


#6

#7



#8


#9

#10

 #11


To cudowne uczucie, widziec a wlasciwie byc czescia tego etapu,w ktorym dzieci dorastaja, Ava byla jeszcze 6latka,gdy ja poznalam a za dwa tygodnie ma juz 8 urodziny! Widac,ze robi sie coraz dojrzalsza. Jesse nawet nie chodzil gdy przyjechalam, mial rowne 9 miesiecy a teraz? Biega i wdrapuje sie wszedzie, zaczyna mowic a nawet sie klocic. 
Mysle,ze dla kazdej "operki" rok w Stanach jest tak intensywny,ze wydaje sie iz to bylo wiecej czasu. Jest to szkola zycia i wielka proba nas i naszego charakteru. Powtarzalam to juz tyle razy i powtarzac bede nadal, nie moglam podjac lepszej decyzji zastanawiajac sie nad wyjazdem do USA, jesli i Ty sie nad tym zastanawiasz to przestan! Od razu sie zabieraj do roboty, szkoda czasu na przemyslenia ;)

Rano, gdy tylko zeszlam do rodzinki uslyszalam "happy one year!" tak jak slyszalam kazdego szostego dnia miesiaca przez jedenascie poprzednich :) Sa cudowni :)

Uciekam juz, bo przeciez trzeba dalej swietowac! Myslicie,ze ich ulubiony "polish dinner" na dzis to dobry pomysl? Dla mnie wysmienity! 

buziaki!