Jak Wam minela Wielkanoc?
U nas swietowanie zaczelo sie wlasciwie 2 tygodnie wczesniej, gdy razem z rodzinka pojechalismy do parku w naszym miasteczku gdzie odbywalo sie polowanie na jajka. Dzieci podzielone odpowiednio grupami wiekowymi mialy szanse na zebranie plastikowych jajek z niespodzianka w srodku. Jesse bedac w grupie 2-4 lata po raz pierwszy w zyciu bral udzial w czyms takim ale poradzil sobie swietnie, nazbieral prawie caly koszyk! Ava natomiast zamiast swojej grupy wiekowej wybrala nocne polowanie gdzie dzieciaki musialy uzywac latarek by cokolwiek znalezc, wyobrazcie sobie,ze oprocz calego koszyka miala jeszcze reklamowke pelna niespodzianek :)
Pokaze Wam kilka zdjec z tamtego wydarzenia a potem opisze jak przebiegala nasza tegoroczna Wielkanoc
| Jesse ma czerwone spodnie i szara bluze a moja hostka niebieska bluze, widzicie ich? |
| uwielbiam te zdjecie!! |
Niedziele Wielkanocna zaczelam z samego rana, gdy Ava i Jesse przyniesli mi do pokoju slodycze a ja jeszcze spalam. Szybko sie ogarnelam, bo wiedzialam, ze zaraz na backyardzie bedziemy miec egg hunt dla dzieciakow.
Po poludniu nasz szalony sasiad ktorego znacie z postow o halloween (rok 2015 i rok 2016) organizowal ogromna impreze z polowaniem na jajka, dmuchanym zamkiem do skakania, malowaniem twarzy, trampolina, szalonymi balonami, grami, zabawami a przede wszystkim tona jedzenia! Przyszlo wieeeele ludzi, z reszta zerknijcie na zdjecia :)
dobrze, ze tutaj nie ma lanego poniedzialku czy "smingus dyngus" jak kto woli ;)
do nastepnego!