Kwiecien minal dosc szybko, mimo wielu stresow, ktore jemu towarzyszyly. Byly wielkie sukcesy ale i rozczarowania...
Moja mama niedlugo obchodzi okragle urodziny i zdecydowalysmy, ze przyjedzie do mnie by wspolnie to celebrowac lecz niestety odmowiono jej wizy. Widac, ze pan Trump jest przy wladzy ;)
Kolejnym rozczarowaniem a raczej szokiem byl pewien komentarz,ktory otrzymalam do poprzedniego wpisu. Oczywiscie komentarz anonimowy, co mnie bawi, bo ktos zwyczajnie jest "odwazny" tylko w internecie. No co zrobic.
Powiem Ci jedynie,ze ja wychodze z zalozenia, iz jak nie mam nic milego do powiedzenia to sie nie odzywam, no chyba,ze anonimowe wypisywanie zalosnych komentarzy daje Ci satysfakcje. Widzisz tyle mojego zycia ile pokaze Ci na blogu na ktorym pokazuje to co chce, chyba, ze sledzisz mnie tez na innych mediach spolecznosciowych to wtedy jestes moim fanem :) chociaz i tam widzisz tyle ile ja chce pokazac. Osiagnelas/es cos tym komentarzem? Chyba tylko podskoczylo Tobie ego.
Odejdzmy od tej bzdurnej sprawy i jak co miesiac pokaze Wam moje dzieciaki :)
"JESSE CHODZ ZROBIE CI ZDJECIE W CZAPCE" taki usmiech dostalam....
Maly wyszedl z piaskownicy i poszedl do fontanny umyc nogi....
ostatnio dziadek dzieciakow mial jakis tam obiad sluzbowy czy cos takiego i nas na niego zaprosil, kazdy musial miec imienna plakietke, okazalo sie,ze dziadek mysli ze mam na imie Lagoda i nie ma pojecia jakie mam nazwisko wiec zostalam trzecim dzieckiem moich hostow ;)
pozdrawiamy Cie anonimie :) :*
do nastepnego!