Program au pair - jak wszystko inne ma swoje plusy i minusy. Przygotowalam swoja wlasna liste jak to wyglada z mojego punku widzenia. Czego bedzie wiecej ? przekonajmy sie :)
PLUSY :
+ szansa na poprawe angielskiego
+ mozliwosc mieszkania i zwiedzania jednego z najbardzej niesamowitych krajow
+ mozliwosc przezycia przygody zycia
+ szansa na nawiazanie miedzynarodowych przyjazni
+ szansa za przelamanie siebie i swoich slabosci
+ czas na dorosniecie i przekonanie sie czego w zyciu chcemy
+ okazja do nauczenia sie wielu przydatnych rzeczy
+ szansa na niesamowite wspomnienia
+ czas, ktory zrobi mam selekcje w zyciu pod wzgledem wszystkiego (naszych oczekiwan, przyjaciol/znajomych itd)
+ mozliwosc zobaczenia jak wygladaja wszystkie swieta w innym kraju (nie tylko te NIE obchodzone w Polsce)
+ mozliwosc zdobycia wspanialego doswiadczenia
+ mozliwosc poznania nowej kultury, tradycji i zwyczajow
+ mozliwosc poznania nowych smakow
+ stosunkowo niski koszt programu porownujac z kosztami biletow
+ mozliwosc przedluzenia o 6,9 badz 12 miesiecy
+ brak ram czasowych podczas aplikowania ( mowie o tym, ze nie mamy narzucone jak szybko musimy oddac dokumenty, znalezc rodzine itd, jedyne co nas ogranicza to wiek , 18-27 lat)
+ mozesz zrobic cos o czym w zyciu nie myslales,ze Ci sie uda (moj wlasny przyklad - pocalowalam delfina czy trzymalam aligatorka na recach)
+ nie musisz martwic sie o to, czy wystarczy Tobie na rachunki, bo za nie nawet nie placisz - zycie tutaj masz "w pakiecie"
+ mozliwosc pojscia do prawdziwego amerykanskiego college
+ stajemy sie bardziej odpowiedzialni, bo przeciez mamy dzieci pod opieka!
NO I MINUSY :
- bariera jezykowa na poczatku (nie zawsze wystepujaca)
- mozliwosc trafienia "zlej" rodziny
- homesick
- narazenie sie na nerwowe sytuacje z powodu ktoregokolwiek czlonka rodziny goszczacej
- jestesmy zalezne od rodziny u ktorej mieszkamy
- mieszkasz w miejscu pracy
- nie zawsze posiadamy wolnosc roznych aspektach (np posiadanie curfew)
- musimy czuc sie pewni za kierownica auta, bo tutaj bez auta jak bez reki
- roznica czasowa z Polska (gdy np jestes po pracy, chcesz zadzwonic do mamy, taty czy przyjaciolki u nich moze byc juz srodek nocy)
- jestesmy zobowiazane informowac rodzine goszczaca o prawie wszystkim co zamierzamy robic/ musimy ich tez pytac o wiele rzeczy
- osoby ponizej 21 roku zycia beda w USA nadal osobami niepelnoletnimi pod niektórymi względami np wiaze sie to z brakiem mozliwosci spozywania alkoholu czy wynajmu auta z wypożyczalni
- musimy byc w miare elastyczne, bo w kazdej chwili host rodzina moze zapytaj o przysluge np opieke nad dziecmi godzine dluzej, badz podczas Twojego dnia off
- praca z dziecmi jest ciezka i meczaca
Mysle, ze wnioski wyciagniecie sami :)
Buziaki, Jagoda :)
piątek, 22 kwietnia 2016
środa, 13 kwietnia 2016
Washington DC !
Dzisiejsza notka będzie baaardzo obszerna, pełna zdjęć, ciekawostek i wskazowek :) milo mi będzie jak doczytasz do końca ;)
Wspomniałam w ostatnim poście , że moja rodzinka jest w DisneyWorldzie a ja czekałam sobie grzecznie na samolot, którym leciałam do stolicy!!
Szczerze mówiąc dawno nie byłam az tak podekscytowana z powodu jakiegoś wyjazdu :) zaplanowane miałam wszystko lecz największą przyjemnością była możliwość spotkania cudownych dziewczyn :*
Przylecialam, konkretnie do Virginii w środę, stamtąd dostałam się busem do centrum, gdzie czekała na mnie Ewelina, troszkę pospacerowalysmy, ale,że było już późno pojechalysmy do niej, gdzie zostawałam na noc. Mialam się wyspać bo kolejny dzień zapowiadal sie pełen wrażeń, lecz rozmów nie było końca i wyszło tak,ze spać poszlyśmy o 2am a o 6.40 pobudka!
W czwartek pogoda nie bardzo chciała mi dopisac, bo padalo, wręcz była ulewa. Idąc na metro zatrzymywałam się w przydrożnych przystankach autobusowych, bo silny wiatr nie pozwalal mi stawiac swobodnych krokow.
Przyzwyczajona do pogody w Georgii byłam zszokowana tamtejszym chłodem, deszczem i wiatrem :)
Ubrania przemoczone, ja zmarznieta wiec zaczynamy zwiedzanie. Pierwszym punktem na czwartkowej liście było muzeum, o ile tak to mogę nazwac, gdzie produkuje się pieniądze, coś a'la fabryka pieniedzy. Dokładna nazwa to "Bureau of engraving and printing". Myslalam,ze wejdę tam od razu, lecz niestety dostałam tylko bilet, umożliwiający mi wejście na konkretne godzinę. Tak więc o 3.45pm musiałam tam wrócić. Zatem cofnelam sie do Muzeum Historii Naturalnej (Smithsonian National Museum of Natural History) obok którego było Muzeum Historii Ameryki (Smithsonian National Museum of American History). Nie potrafie nawet określić ile ludzi było w tych dwóch miejscach - baaaaardzo duzo. Po małym zwiedzaniu poszłam zjesc lunch by po nim dotrzeć na wspomniana 3.45pm do fabryki pieniedzy, gdzie bardzo mi się podobalo, pokazany był proces powstawania banknotów od samego początku do samego konca, wraz z momentem pakowania. Jedno z pomieszczeń było przeznaczone dla maszyn rozcinajacych wcześniej wydrukowane banknoty na dużo formatowych kartkach specjalnego papieru , kartki były ułożone w takich blokach jedna na drugiej , jeden blok to $6.400.000 (!!!!!) a blokow naliczylam 18 (!!). Na sam koniec poszlam jeszcze do Muzeum Lotnictwa (Smithsonian National Air and Space Museum).
O 6pm dolaczyla do mnie Ewelina i troche nazwiedzalysmy ;)
W piatek zmienilam troszke plany, nie zwiedzialam sama, poczekalam na Eweline, ktora prace konczyla o 12, tak wiec ogarnelysmy sie i pojechalysmy do Arlington na cmentarz narodowy. Kojarzycie pewnie z filmow takie same biale nagrobki na rozciagajacej sie zielonej trawie, wyglada to zjawiskowo!
Z cmentarza musialam jechac do Baltimore gdzie dolatywala do mnie Eliza, ale byl to juz wieczor wiec nic innego sie nie dzialo ;)
W sobote od rana jechalysmy znowu do DC, gdzie ja pojechalam po Eweline (+zostawic Elizy walizke) podczas gdy Eliza zwiedzala muzeum ;) o 12 szlysmy do Kapitolu na zwiedzanie z przewodnikiem. Miejsce samo w sobie super, gdyby nie fakt, ze jest w remoncie i ogladalysmy tylko rusztowanie i sciany przykryte nieprzeswitujacymi foliami -.- No ale plakac nie bedziemy - zwiedzanie Kapitolu bedzie powodem dla ktorego bede musiala wrocic do DC!
Pojechalysmy nastepnie do Union Station gdzie spotkalysmy sie z Zaklina, zjadlysmy i w droge! Jako pierwszy kierunek obralysmy Bialy Dom, po drodze dojechala do nas jeszcze Agnieszka. Pozniej Washington Monument, nastepnie dotarlysmy do National World War II Memorial, potem Reflecting Pool i Lincoln Monument, na koniec Vietnam Veterans Memorial
Na sam koniec przed rozjechaniem sie wszystkich poszlysmy do Starbucks'a , ogrzac sie i pogadac przy kawie :)
Niedziela to dzien dla mnie i dla Elizy wczesnie rozpoczety, bo musialysmy jechac do Baltimore, skad mialysmy lot do Atlanty, ale po drodze spotkalysmy sie z jej kolezanka z Polski - Ania ;)
ciekawostki
#1 wszystkie muzea, które odwiedziłam były darmowe
#2 posiadanie papieru, na którym nadrukowywane sa nominały bank tonów jest nielegalne
#3 w fabryce pieniedzy nie mozna robic zdjec / nagrywac
#4 by zwiedzic Kapitol trzeba zrobic rezerwacje 3tyg przed !
#5 raczej niemozliwe jest znalezienie baru typu fastfood w centrum :)
#6 Washington Monumet ma 169 metrow wysokosci i jest nadal najwyzszym kamiennym pomnikiem na swiecie
Moze to bedzie tylko rada dla przyszlych au pairs moze nie. Jezeli lubisz zwiedzac tak jak ja polecam zainwestowac w przewodnik po USA wydawnictwa Pacal (reklamujace biuro ITAKA), znajdziesz tam wszystko, co potrzebne, co moze Cie zainteresowac, wskazowki, ciekawostki i zdjecia
ZAPRASZAM WAS NA VIDEOBLOGA ELIZY Z NASZEGO WYPADU DO AMERYKANSKIEJ STOLICY !
Wspomniałam w ostatnim poście , że moja rodzinka jest w DisneyWorldzie a ja czekałam sobie grzecznie na samolot, którym leciałam do stolicy!!
Szczerze mówiąc dawno nie byłam az tak podekscytowana z powodu jakiegoś wyjazdu :) zaplanowane miałam wszystko lecz największą przyjemnością była możliwość spotkania cudownych dziewczyn :*
Przylecialam, konkretnie do Virginii w środę, stamtąd dostałam się busem do centrum, gdzie czekała na mnie Ewelina, troszkę pospacerowalysmy, ale,że było już późno pojechalysmy do niej, gdzie zostawałam na noc. Mialam się wyspać bo kolejny dzień zapowiadal sie pełen wrażeń, lecz rozmów nie było końca i wyszło tak,ze spać poszlyśmy o 2am a o 6.40 pobudka!
W czwartek pogoda nie bardzo chciała mi dopisac, bo padalo, wręcz była ulewa. Idąc na metro zatrzymywałam się w przydrożnych przystankach autobusowych, bo silny wiatr nie pozwalal mi stawiac swobodnych krokow.
Przyzwyczajona do pogody w Georgii byłam zszokowana tamtejszym chłodem, deszczem i wiatrem :)
Ubrania przemoczone, ja zmarznieta wiec zaczynamy zwiedzanie. Pierwszym punktem na czwartkowej liście było muzeum, o ile tak to mogę nazwac, gdzie produkuje się pieniądze, coś a'la fabryka pieniedzy. Dokładna nazwa to "Bureau of engraving and printing". Myslalam,ze wejdę tam od razu, lecz niestety dostałam tylko bilet, umożliwiający mi wejście na konkretne godzinę. Tak więc o 3.45pm musiałam tam wrócić. Zatem cofnelam sie do Muzeum Historii Naturalnej (Smithsonian National Museum of Natural History) obok którego było Muzeum Historii Ameryki (Smithsonian National Museum of American History). Nie potrafie nawet określić ile ludzi było w tych dwóch miejscach - baaaaardzo duzo. Po małym zwiedzaniu poszłam zjesc lunch by po nim dotrzeć na wspomniana 3.45pm do fabryki pieniedzy, gdzie bardzo mi się podobalo, pokazany był proces powstawania banknotów od samego początku do samego konca, wraz z momentem pakowania. Jedno z pomieszczeń było przeznaczone dla maszyn rozcinajacych wcześniej wydrukowane banknoty na dużo formatowych kartkach specjalnego papieru , kartki były ułożone w takich blokach jedna na drugiej , jeden blok to $6.400.000 (!!!!!) a blokow naliczylam 18 (!!). Na sam koniec poszlam jeszcze do Muzeum Lotnictwa (Smithsonian National Air and Space Museum).
O 6pm dolaczyla do mnie Ewelina i troche nazwiedzalysmy ;)
| Washington Monument |
| National World War II Memorial |
| Lincoln Memorial |
| miny ludzi gdy skakalam bezcenne ;) |
W piatek zmienilam troszke plany, nie zwiedzialam sama, poczekalam na Eweline, ktora prace konczyla o 12, tak wiec ogarnelysmy sie i pojechalysmy do Arlington na cmentarz narodowy. Kojarzycie pewnie z filmow takie same biale nagrobki na rozciagajacej sie zielonej trawie, wyglada to zjawiskowo!
![]() |
| Nagrobek J. Kennedy'ego |
![]() |
| Zmiana warty przy Grobie Nieznanego Zolnierza |
Z cmentarza musialam jechac do Baltimore gdzie dolatywala do mnie Eliza, ale byl to juz wieczor wiec nic innego sie nie dzialo ;)
W sobote od rana jechalysmy znowu do DC, gdzie ja pojechalam po Eweline (+zostawic Elizy walizke) podczas gdy Eliza zwiedzala muzeum ;) o 12 szlysmy do Kapitolu na zwiedzanie z przewodnikiem. Miejsce samo w sobie super, gdyby nie fakt, ze jest w remoncie i ogladalysmy tylko rusztowanie i sciany przykryte nieprzeswitujacymi foliami -.- No ale plakac nie bedziemy - zwiedzanie Kapitolu bedzie powodem dla ktorego bede musiala wrocic do DC!
![]() |
| Sam srodek Kapitolu |
| Z Ewelina :* |
![]() |
| a taaa jak sie przytula :) |
| Wiatr jak widac bardzo dopisywal |
| w tle zobaczycie Bialy Dom |
| od lewej : Eliza , Ewelina , ja , Agnieszka i Zaklina |
![]() |
| Vietnam Veterans Memorial |
Na sam koniec przed rozjechaniem sie wszystkich poszlysmy do Starbucks'a , ogrzac sie i pogadac przy kawie :)
Niedziela to dzien dla mnie i dla Elizy wczesnie rozpoczety, bo musialysmy jechac do Baltimore, skad mialysmy lot do Atlanty, ale po drodze spotkalysmy sie z jej kolezanka z Polski - Ania ;)
![]() |
| ale zmeczenie u nas widac na twarzach ;) |
#1 wszystkie muzea, które odwiedziłam były darmowe
#2 posiadanie papieru, na którym nadrukowywane sa nominały bank tonów jest nielegalne
#3 w fabryce pieniedzy nie mozna robic zdjec / nagrywac
#4 by zwiedzic Kapitol trzeba zrobic rezerwacje 3tyg przed !
#5 raczej niemozliwe jest znalezienie baru typu fastfood w centrum :)
#6 Washington Monumet ma 169 metrow wysokosci i jest nadal najwyzszym kamiennym pomnikiem na swiecie
Moze to bedzie tylko rada dla przyszlych au pairs moze nie. Jezeli lubisz zwiedzac tak jak ja polecam zainwestowac w przewodnik po USA wydawnictwa Pacal (reklamujace biuro ITAKA), znajdziesz tam wszystko, co potrzebne, co moze Cie zainteresowac, wskazowki, ciekawostki i zdjecia
ZAPRASZAM WAS NA VIDEOBLOGA ELIZY Z NASZEGO WYPADU DO AMERYKANSKIEJ STOLICY !
środa, 6 kwietnia 2016
8 miesiecy !!!
Kiedyo zlecialo ? To pytanie jest jedynym, ktore mi sie nasuwa gdy pomysle o tym, ze jestem w USA juz 8 miesiecy..
Zdecydowanie za szybko ucieka ten czas ;)
co sie dzialo ostatnio ?
odwiedzilam Polnocna i Poludniowa Karoline tutaj - stwierdzam, ze Charleston bedzie jednym z nielicznych miejsc, do ktorego wroce, bo nie lubie zwiedzac dwa razy tego samego a tam jednak sie pokusze pojechac jeszcze raz
mielismy wielkanoc a takze zrobilam z Eliza challenge tutaj
bylam w kinie na "10cloverfield lane" co meeega polecam (10/10) a takze na "My big fat greek weeding 2" ("Moje wielkie greckie wesele 2") jezeli widzilas/es pierwsza czesc koniecznie musisz obejrzec dwojke!! Razem z Eliza siedzialam i sie smialam !! Mimo, ze czytalam opinie jakoby film bym beznadziejny to absolutnie sie z tym nie zgadzam, ale to tylko moje zdanie :) Bylam tez na Batman vs Superman ale jako, ze nie widzialam wczesniej zadnego filmu z tymi bohaterami opini samej w sobie nie mam :)
odwiedzilam Agnieszke, najpierw w szpitalu po porodzie a potem po kilku dniach w jej domu, zabralam April wtedy na spacer , kurcze wiecie co ? mowia, ze bycie au pair powoduje, ze dziewczynom odechciewa sie wlasnych dzieci na kilka najblizszych lat, u mnie wrecz przeciwnie, Jesse powodowal, ze nie moglam sie doczekac tego a teraz, gdy moglam trzymac April, karmic ja i pchac wozek w ktorym ona slodko spala myslalam "kurcze, chcialabym juz wlasne" :)
Pokaze Wam troszke znowu moje dzieciaczki :)
Jesse wcina bagietke z polskiego sklepu&piekarni
Pogoda mam dopisuje caly czas (codziennie mamy powyzej 20stopni C :) )
Ava :*
" hmm, jem juz trzecia delicje z rzedu "
piszac post siedze sobie sama w domu, bo mamy spring break w szkole i moja HostFamily pojechala do Disneyworldu a ja,ze nie chcialam tam juz jechac trzeci raz zdecydowalam sie na inny wyjazd o ktorym bedzie nastepny post ;) tak wiec jutro wsiadam w samolot po kolejna przygode !
a tym czasem wrzuce Wam jeszcze kilka zdjec, ktore wyslali mi Hosci z ich Disneyowkiego szalenstwa ;)
a tym czasem wrzuce Wam jeszcze kilka zdjec, ktore wyslali mi Hosci z ich Disneyowkiego szalenstwa ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























