Liczba 13 raczej nie jest postrzegana jako liczba przynoszaca szczęście lecz dla mnie wlasnie ta liczba jest bardzo szczesliwa :) tak jak i szczęśliwy był miesiąc trzynasty mojego bycia au pair.
Pamiętam jak od poczatku odliczałam każdy miesiąc, bo tak bardzo chciałam moc powiedzieć,ze jestem w Stanach juz rok tak teraz wiem,że nie ważne czy jestem tutaj miesiąc, rok czy 15 lat, wazne jest to by być szczęśliwym wśród właściwych ludzi i w miejscu, które możemy nazwać "domem".
Ostatni miesiąc był dla mnie pełen wrażen, podróży a także wielu przemyslen. Był miasiacem w którym naprawdę poczulam się szczęśliwa ♡
Działo się dużo i mam kilka zaległych postów do wrzucenia ale na wszystko przyjdzie pora ;) na te chwile wrzucę zdjęcia z przyjęcia urodzinowego Avy, które odbyło się 3tygodnie temu.
Najwieksza chyba atrakcją przyjęcia byla wojna na balony wodne, tak, byłam najlepszym celem nie tylko na balony z wodą ale takze na lanie mnie woda z węża ogrodowego :)
Byłam jeszcze razem z PK na przyjęciu urodzinowym ale nawet nie mam żadnych zdjęć :) mam za to inne
Jesse w drodze z lotniska, wnioskuje,ze chrupki serowe mu smakowały ;)
Powiem Wam,że mam wspaniale przyjeciolki :) dodalam kiedyś pewne zdjęcie na snapchata (habibi_j9) i w odpowiedzi dostałam :
Pamiętacie jak w poście podsumowującym rok w stanach napisalam,ze uciekam robić polski obiad?? Taki wyszedł tego efekt ;) Maly nie chciał mi zejść z rąk i płakał gdy ktoś chciał go zabrać wiec robiliśmy obiad razem :)
Uwielbiam dostawać kwiatki ♡♡♡
A poza tym znalazłam jeszcze moje studniówkowe zdjecie! Zebrało mi się na wspomnienia z tej cudownej nocy :)
Do następnego!












Napiszę to po raz 374619.. Ale malutki jest przesłodki!! *.*
OdpowiedzUsuńMega tort!! Pozdrowionka :*
Pomylilas sie. Piszesz to po raz 374621 :P
UsuńBuziaki Słonko :*