wtorek, 20 października 2015

Nashville, TENNESSEE

Tak długo czekałam na ten wyjazd a teraz nie wiem nawet od czego zacząć, co opisać :)
To może od samego początku!
Na wyjazd umówiłam się z Asią już jakiś miesiąc temu, jak nie więcej. Plan był taki:
Piątek -> Ellijay 
Sobota -> Nashville 
Niedziela -> powrót 
Zaczęłyśmy od Ellijay z tego wzgledu, że Asia pracowała w piątek do 4, więc do Nashville było za daleko, bo na miejscu byłybyśmy w nocy, a,że moi Hości mają domek do którego tylko trochę musiałysmy zboczyć z trasy to pierwsza noc spędziłyśmy w moim ukochanym miejscu w amerykanskich górach ♡ 
Oczywiście był problem z pójściem spać, bo nie mogłysmy się 'nagadać' :) a następnego dnia czekała nas długa podróż, ale udało się jakoś kolo północy. 
Rano ledwo przytomne zjadlysmy moje ulubione cinnamon rolls i ruszyłyśmy w drogę do Tennessee.
Widoki były niezwykłe, lecz, że to ja byłam kierowcą zdjęć nie mam. Musicie uwierzyć na słowo ;)
Po dojechaniu na miejsce zaczęłyśmy od Parthenon'u, a właściwie McDonald'sa obok :) w parku otaczającym Parthenon odbywał festival ale bilety były za 55$ co dla nas było przesadą :)

Za to Parthenon kosztował tylko 6$ :)


Wewnątrz była meeeega wielka Atena z greckiej mitologi, czyli bogini sprawiedliwej wojny i mądrości.
 A także te popiersia/ciała

Cola z Maka zawsze w modzie ;)

Następnym kierunkiem, który obralysmy było 'Country Music Hall of Fame and Museum' gdzie mogłysmy poznać całą historię muzyki country, wokalistów i zespoły muzyczne a także zobaczyć ich prawdziwe ubrania, winyle itd. (Bilety 25$)






Od 3 pm zaczynała się nasza doba hotelowa wiec jakoś koło tej godziny pojawiłyśmy się na miejscu. Hostel schludny,  przyjemny :) 
Malunek na ścianie,  mega mi się podoba ;)
Każdy pokój miał swoją nazwę,  nam przyszło mieszkać w pokoju Dolly Parton czyli jednej z najwybitniejszych artystek muzyki country, a także jest ona matką chrzestną Miley Cyrus z czego kojarzę ją bardzo dobrze jako osoba pokolenia Hannah Montana, aż wstyd się przyznać ale taka prawda ;) 

Wieczorem wybrałyśmy się na Brodway!




Na tym zdj wyglądam jakbym miała 120kg - na szczęście to nie prawda ;)
Pizza podczas meczu, gdzie co drugi klient swoją ekscytacje wyrażał krzykiem; )




Perkusista podbił nasze serca-koleś wymiata :) do tego dołączyli do niego staruszkowie i tanczyli,na środku chodnika :)

Następnego dnia gdy wszystkie dziewczyny spały w pokoju my poszlyśmy zwiedzić miasto za jasnego a także coś zjesc.

 Jednogłośnie stwierdziłyśmy, że jesteśmy zakochane w Nashville ♡
 Kocham zdjęcia panoramiczne !



Żałuje, że wybrałyśmy się tam tylko na jedną noc lecz na więcej nie pozwoliła praca. 

Ostatnim punktem miał być ogród botaniczny i muzeum sztuki ale tego nie mogłysmy znaleźć,  tak jak nasz gps :/ poprowadził nas do parku połączonego z polem golfowym, gdzie pospacerowałyśmy, nawdychalysmy się świeżego powietrza i ruszyłysmy do domu :(

Nie wiem dlaczego ale ten park powodował, że czułam się jak w książce 'Tajemniczy ogrod' :)
Podsumowując : jeden weekend , ok 1000km, nowe miasto, w którym się zakochałam, czwarty stan w którym byłam, Asia to świetna dziewczyna a także utwierdziłam się po raz kolejny,że czas w Ameryce biegnie 38484x szybciej ... zbyt szybko ...

piątek, 9 października 2015

2 miesiące!

Nie będę pierwszą a także nie będę ostatnią osobą, która napisze, że czas w Ameryce biegnie kilka razy szybciej :)
Dopiero, co mialam interview, dopiero, co załatwiałam dokumenty a minęły już 2 miesiące odkąd znalazłam 'swój kawałek nieba na ziemi' czyli odkąd jestem w Ameryce !!
Podsumowując to najlepszy czas w moim życiu, to była najlepsza decyzja, najlepszy pomysł. To właśnie tutaj czuję, że żyje, czuje się szczęśliwa!
Moja HostRodzina od początku pokochała mnie, tak jak ja ich, to cudowni ludzie, obdarzyli mnie ogromną troską, miłością, ofiarowują mi najwspanialsze, co mogą - swój czas i zainteresowanie, pomagają mi zawsze, gdy tego potrzebuje, robią wszystko bym była szczęśliwa, bym czuła się jak w prawdziwym domu a także dają mi niesamowite wspomnienia na przyszłość ♡

Ja, HM i Ava na shopping'u

Gdy świętowaliśmy mój pierwszy miesiąc z HF kupiłam dla nich kartkę, napisałam kilka słów od siebie a gdy zeszłam w dzień moich 2miesiecy z rodziną usłyszałam 'happy 2 months Jagoda!', po czym wręczona została mi kartka z bardzo miłymi słowami wewnątrz od Hostów i Avy ♡
♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡

Moja największa miłość ♡

Mały odkrywca!

Jego ulubione miejsce to moje nogi :)

Pogoda nas rozpieszcza, bo kto by pomyślał,że w październiku może być 25°C

Jesse ♡ 

To już w przyszłym miesiacu! Mój mężczyzna będzie miał pierwsze urodziny!

Poza całym szczęściem, które znalazłam tutaj, między wspaniałymi ludźmi działo się bardzo dużo, że tak powiem 'było intensywnie'. Dopiero co wróciliśmy z Florydy, weekend później koleżanka brazylijka kończyła 19lat i urządziła przyjęcie, takie typowo jak z amerykańskiego filmu ale z brazylijskim jedzeniem :) było nas duuużo, niemki, brazylijki, kolumbijki i ja jedyna polka a przedstawicielami męskiego grona byli Amerykanie, których Thamires poznała w kościele, także jak nie wiecie gdzie poznać znajomych pomyślcie nad pójściem do kościoła ;)

Kilka dni później umówiłam się z Mareen, że odwiedzę ją w Peachtree City tak więc w środę z rana wsiadłam w auto i pojechałam. Umówiliśmy się na mały hiking zakończony piknikiem :)
Peachtree City słynie z tego, że praktycznie wszyscy posiadają wózki golfowe,czy jak to nazwać ;) tak więc i my się nim woziłyśmy! Są tam nawet specjalne drogi dla nich. Miałam niesamowity ubaw, bo Mareen jeździła jak oszalała i zaliczyliśmy chyba wszystkie możliwe dziury :) nasza trasa na hiking wiodła wzdłuż potoku, którego nazwy nie znam, a może to była rzeka? Dobre pytanie ;) w każdym razie miejsce miało niesamowite widoki. Na koniec rozbawione i szczęśliwe zjadlysmy na kamieniu :)
Tez chce takie cacko :)


Nagroda należy się osobie,która wymyśliła Selfie stick'a xd :)
Kanapki, arbuz, winogrona, truskawki, moja ulubiona truskawkowa Fanta, wafle ryzowe, ciasto dyniowe (jakby nie było zbliża się Halloween) ciastka z m&m's-ami, Skittles'y i czekolada ♡
Żyć nie umierać ;)

Tego dnia byłam również umowiona z Agnieszką, którą polubiłam od razu :) mega fajna, miła dziewczyna ;)

Ostatnio będąc w mallu Ava naciągnęła HM, żebyśmy zrobiły sobie paznokcie a, że foto budka była zaraz przy wejsciu/wyjściu to oczywiście nie mogłysmy tego odpuścić :)

Kilka dni temu, będąc na spacerze w parku Ava zobaczyła ławkę i wykrzyczała 'Jagoda, chodz, zrobimy sobie selfie dla Ingrid' uwierzcie mi,ze to było bezcenne (Ingrid to moja przyjaciółka, uwielbiamy wysyłać sobie zdjęcia, co Ava bardzo tez polubiła - widać efekty)

Tak np powstało zdjęcie ze Sniffy :)
A to jest jedno z 395065 zdjęć, które dziennie wysyła mi Ingrid ♡ 
Mimo odległości jaka nas dzieli wiem dokładnie co się u niej dzieje haahah :)

#menchie's 

Pawiało świętami :) kolejna moja ozdobka, którą zrobiłam dla HF

Kolejny dowod,ze to najlepsze miejsce na świecie ;)

Czy życie studenckie niszczy ludzi? Oto moja Oliwcia :) odpowiedziec możecie sobie sami ;) (nie mam pojecia skąd ona wytrzasneła to wdzianko)

Jeżeli jest ktoś kto nadal zastanawia sie czy wyjechać powiem tak : na co czekasz :)
Jedyna,niepowtarzalna szansa na przygodę życia, mimo,że bywają problemy z rodzinami, dziećmi, ...rematch'ami ... WARTO! Pamiętajcie co nas nie zabije to nas wzmocni!  Oczywiście jestem świadoma, że nie każdy trafił bądź trafi tak dobrze jak ja ale ja też się bałam, ja też musiałam postawić ten wielki, odważny krok. 
'Nigdy się nie dowiesz dopóki nie spróbujesz'

Buziaki, Jagoda