Ahh to już 11 miesięcy :) leci ten czas zbyt szybko
Lecz dzisiejszy post będzie dość zwięzły, bo jestem na wakacjach!! Wracam za 6 dni.
O wakacjach dowiecie się z następnego postu na który już serdecznie zapraszam. Pojawi się najpóźniej na początku nastepnego tygodnia :)
Co działo się ostatnio ?
Spędziłam 4 cudowne dni w Savannah i Tybee Island TUTAJ
Moja przyjaciółka Oliwia przyjechala do Stanów na campa
Byłam na gokartach pierwszy raz w zyciu
Moja ciocia urodzilaaaa!!!
Natasza, urodzona 28 czerwca 2016r, 54 cm, 3600 :)
Jestem tak dumna i zadowolona, że sama sobie się dziwię :D
_____________________________
Zapomniałam dodac,ze moja HF pojechała w ostatni weekend na camping a ja, jako,ze bardzo stronie od namiotów, przyrody, braku bieżącej wody,ciepłego łóżka i roznego rodzaju insektow na ktore jestem z reszta uczulona zostałam w domu i pojechałam z PK do White Water w Marietta (park wodny) i dzień później do kina na "The shallows" - wywołuje gęsi skórkę ale podobał mi się :)
______________________
Mowilam kiedys,ze lubie piec?
Są to moje ukochane muffinki, które z reszta moja HF bardzo lubi. Chętnie podzielę się przepisem, są łatwe i szybkie w przyrządzeniu :) (są baaardzo kaloryczne)
Muffiny
1 kostka masła (82% tłuszczu)
2 małe jajka
1 1/2 szklanki mleka
3 1/2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
+dodatki (najczęściej używam małych kosteczek czekolady lub jagody)
Rozpuszczone masło wymieszać z rozstrzepanymi jajkami. Dodać mleko, mąkę, oba cukry i proszek do pieczenia. Wymieszać. Dodać dodatki i wymieszać ponownie.
Wychodzi około 15 muffinek
Piec w temperaturze 200°C przez 20 minut
Smacznego :*




