czwartek, 16 lutego 2017

Walentynki

Dziejszy post bedzie nieco inny, bedzie odbiegal od operkowej codziennosci czy wyjazdow, dzis napisze troche o moich tegorocznych Walentynkach i nie tylko ;)

Nigdy nie celebrowalam dnia zakochanych, ani nie mialam z kim w sumie ani nie bylam fanka tego swieta, nadal nie jestem, bo w Ameryce jest ono obchodzone z wielka przesada (to moje zdanie, nie musisz sie z nim zgadzac). Kazdy kazdemu mowi "Happy Valentines Day", nie zaleznie od tego jaka wiez laczy Cie z osoba, czy to kolezanka badz kolega, ciotka, corka a moze sasiadka. Dawanie prezentow nie tylko swojej drugiej polowce a takze dzieciom tez jest czyms normalnym, w szkole dzieci musza dac walentynki kazdemu koledze i kazdej kolezance z klasy, gdzie ja pamietam walentynke dawalo sie swojej sympatii, oprocz tego kazde dziecko musi wykonac pudelko na kartki lub slodycze,ktore dostanie od innych osob z klasy, w tym roku Ava zazyczyla sobie glowe psa z gry Minecraft i takie tez pudelko z HM zrobilam, koniec koncow tego pudelka nie uzyla i wykonala inne. Troche nie rozumiem idei swietowania Walentynek w taki sposob, bo to przeciez swieto dla zakochanych, czyli dla par, narzeczenstw i malzenstw no ale kazdy moze postrzegac to inaczej i kazdy ma prawo swietowac Walentynki tak jak mu sie podoba.
14ego lutego z rana moja hostka zaskoczyla wszystkich domownikow, bo kazdy dostal jakies slodkosci, walentynke a takze mial na drzwiach do swojego pokoju przyklejone piec serduszek, gdzie kazde z nich zawieralo jakas ceche, ktora charakteryzuje te osobe, bylo to np cos smiesznego badz bardzo milego, na moim jednym serduszku bylo napisane "really loves ketchup" :)

Ja za to upieklam ciasto w ksztalcie serca, przyozdobilam rozowym kremem i truskawkami. W sumie upieklam takie dwa, jeden dla HostRodzinki a drugi dla Przemka ;) nieskromnie powiem,ze bylo pyszne. Bedac poza domem wieczorem dostalam wiadomosc od hostki ze zdjeciem ostatniego malego kawaleczka i podpisem "delicious" ;)



Z Przemkiem ustalilismy, ze nie robimy sobie prezentow, bo zadne z nas nie lubi wymyslac, co by tu komus dac a nie chcielismy dawac sobie czegos niepotrzebnego. Koniec koncow on dostal to ciasto a ja dostalam najpiekniejsze 24 czerwone roze.
Do restauracji chodzimy czesto wiec tego dnia powiedzialam,ze chce zostac w domu i zamowic pizze (jego mina bezcenna ;) ), pokusilabym sie o miano jednej z lepszych jakich jadlam :) moze tez temu, ze od dawna chodzila za mna pizza i mialam ogromnego smaka na nia :)


Powiem Wam,ze mam najcudownieszego mezczyzne na swiecie. Nie przez to, ze wie jak uwielbiam kwiaty i mi je czesto kupuje tylko przez to jaki jest na codzien. Zycze kazdej kobiecie by przy swoim boku miala tak milego, troskliwego i kochanego faceta. Jest wiele cech, ktore moglaby mu przypisac lecz nawet zrobienie dlugiej listy nie wyrazi do konca to jaki on jest. Czuly, delikatny, lojalny, przyjacielski, potrafiacy sluchac, dobroduszny, pogodny, wyrozumialy i przede wszystkim cierpliwy... Jestem szczesciara,ze trafilam na taka wlasnie osobe.


Zycze Wam duzo milosci, nie tylko 14ego lutego ale i caly rok!

2 komentarze:

  1. Super z was para :D <3 Kurcze to ciasto faktycznie wygląda smakowicie, zjadłabym :D Hahah I Nawzajem dużo miłości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy ❤ Hahah daj znac jak kiedyś będziesz w Atlancie to upieke dla Ciebie!

      Usuń