Na "pierwszy ogień" poszło "the battery", gdzie pochodzilysmy po ślicznym parku i wzdłuż wybrzeża, następnie, właściwie to nieświadomie poszlyśmy do kolejnego punku z naszej listy "rainbow row" , ulica z kolorowymi domami, w sumie to cale Charleston jest kolorowe, domy mają pastelowe, piekne kolory.
Szczerze mówiąc nie wiem czemu nie mam żadnego zdjęcia z Rainbow Row poza tym jednym i to jeszcze zapisanym ze snapchata.
Następnie pojechalysmy do Patriot's Point, za $20 można było kupić bilet na ogromny wojenny statek, gdzie obchodziło się różne pomieszczenia, z których korzystali żołnierze podczas wojny (np gabinet stomatologiczny) tylko,ze nam nikt tych biletów nie sprawdził :/. Atrakcja z której rowniez skorzystałysmy na miejscu był lot helikopterem! Całe 5 minut za $35 ale warto było :) (filmik znajdziecie na moim instagramie habibi_j9)
Z Patriot's Point pojechalysmy na plaze Isle of Palms, ale nie było pogody ani na opalanie się ani na plażowanie :( skończyło się spacerem i kupieniem pamiątek :)
Następna plaża gdzie pojechalysmy było Folly Beach, ale molo było zamknięte :( faktycznie faktem byla juz godzina 10pm ale jednak mialysmy nadzieje ;)
Dzień następny to była już niedziela wiec musiałysmy wrócić do domu, ale po drodze pojechalysmy do Charlotte w Północnej Karoline. Ze względu na mega zimna pogode, do której nie byłyśmy przygotowane zwiedzilysmy tylko park w centrum miasta i Panera Bread :) Charlotte wyglada jak miniatura Atlanty, co jednogłośnie stwierdziłyśmy :)
Szkoda,ze nie mogłysmy spędzić w Charleston więcej czasu, miasto jest niesamowite. Wygląda jak stara Ameryka z filmów :) mega mi się podobalo
Do usłyszenia !
Jagoda







Super wycieczka ;)
OdpowiedzUsuńTez mi się podobalo! :)
UsuńPromieniejesz :*
OdpowiedzUsuńJejku! Dziekuje :* aż z chęcią bym się dowiedziała kim jesteś :)
UsuńLOT <3
OdpowiedzUsuńBył niesamowity ♡
Usuń