po kolejnych dwóch dniach mam kolejny match !
Lokalizacja : Burleson , Texas
Dzieciaczki: chłopiec, 8 miesięcy
chłopiec, 2 lata
chłopiec, 3 lata
Zwierzątka: brak
Z nadzieją, że odpisał na kolejnego maila mi mój #1 match wchodzę na pocztę a tam 2 wiadomości, pierwsza, że inna rodzinka się mną interesuje, druga od tej rodzinki. Odpalam stronkę i faktycznie tak jest. Przeglądam zdjęcia, okej, patrze na ich list, niby okej, au pair chcą jako członka rodziny, ale (zawsze jest jakieś ale) dużo podróżują (wręcz idealnie, ale..) mają swój autobus, w którym prawie cały czas mieszkają. Mało ciekawe, przynajmniej jak dla mnie. Do tego 3 tak małe dzieciaczki? I kolejne pytanie które mi się nasunęło to po co im au pair skoro są cały czas w domu bądź w podróży i odpowiedź otrzymałam w mailu! "Idealna au pair będzie zajmowała się dziećmi,które są bardzo aktywne, żywiołowe, energiczne, będzie zmieniała im pieluchy, gotowała, myła podłogę". Czyli au pair = sprzątaczka i kucharka ? Nie tak to sobie wyobrażałam ..
Kolejnym minusem jest to,że nie poczułam jakoś tej rodziny .. Lokalizacja też mi jakoś super nie odpowiadała, co innego gdyby mieszkała tam świetna rodzinka, nie zwracałabym na to uwagi choć jakoś nigdy mnie szczególnie Texas nie fascynował. Do tego tak małe miasteczko godzinę drogi od Dallas, tylko kiedy bym mogla tam jechać jak dzieci do szkoły nie chodzą i rodzice są cały czas w domu ?
Napisałam im grzecznie maila,że dziękuje im za zainteresowanie moja aplikacją i za maila lecz chyba mam już swoją wymarzoną rodzinkę. Bez odpisania od razu zeszli z mojego roomu.
Czekamy dalej !

sprzątaczka , kucharka chyba im się coś pomyliło :D powodzenia :)
OdpowiedzUsuń