Zamiast dodac kilka dni temu post podsumowujacy moje 5 miesiecy z Stanach dodam dzis cos innego.
Dlaczego innego ?
Stracilam dziadka..
Osobe niesamowita, serdeczna, kochana, zawsze usmiechnieta. Ta osoba nigdy nie skrzywidzilaby muchy.
I co ?
Nie ma juz jej..
Odeszla po prawie 5 miesiacach walki o zycie na OIOMie..
6 Stycznia 2016 o godzinie 6:15 nad ranem w wieku 79 lat..
To nie byl czas, to nie byla pora
Ja dalej w to nie wierze.. to nie jest prawda..
Jedyne co moglam dla niego zrobic, to przyjechac na pogrzeb. Tak tez sie stalo..
Gdy podczas bezsennej nocy o 3am odebralam Skypa od mamy od razu wiedzialam ..
Wiedzialam to dzien wczesniej.. Rozmawiajac z hostami powiedzialam im wtedy "boje sie isc spac, bo wiem jaka wiadomosc dostane jutro"
Skad to wiedzialam ? nie wiem , przeczucie..
Kupilam bilety juz o 6am a o 7pm zaczynalam podroz..
W Poznaniu czekali na mnie najblizsi..
Cieszylam sie, bardzo sie cieszylam , ale jak mozna pokazywac radosc w takiej chwili ?
Gdy serce krwawi z bolu i masz ochote tylko krzyczec i plakac ?
Bedac w domu 7 stycznia mialam cale 5 dni pobytu tam.
Pogrzeb byl w sobote.
Nie bylam w stanie zebrac mysli, do tej pory nie jestem, to dla mnie jak jakis zly sen.
Podczas mszy nie istnialo dla mnie nic innego poza ta trumna, w ktorej byl dziadek.
Nie wiem co mowil ksiadz
Nie wiem kto byl na pogrzebie
Wiem tylko , ze tam , 2 metry ode mnie byl moj ukochany dziadek.
Trumna nie byla otwarta. Poczatkowo bylam wsciekla, bo chcialam zobaczyc dziadka ale w trakcie pogrzebu uswiadomilam sobie, ze to lepiej, Choroba bardzo go wymeczyla a ja chociaz zapamietam go takiego jakim zawsze byl, usmiechniety, radosny. Caly czas pamietam ten blysk w jego oku.
Pamietam tez momenty, gdy myslalam, ze sama umre tam stojac posrod wszystkich najblizszych.
Pierwszy z nich, gdy zobaczylam jego trumne..
Kolejny gdy uslyszalam wypowiadane przez ksiedza imie dziadka..
Widok 4 mezczyzn ubranych na czarno, ktorzy mieli niesc trumne na cmantarz.
Podczas drogi, gdy przy wejsciu na cmentarz zobaczylam klepsydre i tak znane i znaczace mi imie i nazwisko...
W momencie gdy dziadka spuszczali do ziemi chcialam za nim skoczyc, skoczyc na te trumne.
To jakis sen
to nie jest prawda
Zgaslo slonce kiedy jeszcze byl dzien
Nasze ostatnie zdjecie razem. Moje 18 urodziny. Rok i 2 miesiace temu.
Dzieli nasz tylko czas...
Bedziesz zy wiecznie, jestes w naszych sercach!
zamknęły się ukochane oczy, przestało bić najdroższe serce , spoczęły juz na zawsze spracowane ręce
Spij dobrze Dziadku [*]
