Czesc wszystkim!
wracam do Was po malej przerwie, lecz nie zostane na dlugo...
3 sierpnia 2015 roku przylecialam do USA by zaczac swoja przygode jako au pair w stanie Georgia, rok minal zdecydowanie za szybko wiec zdecydowalam, ze zostane jeszcze rok u tej samej rodziny. Minal juz kolejny rok, wiec moje dwa lata jako au pair sie skonczyly i przyszlo mi pozegnac sie z moja rodzina goszczaca... z moimi dzieciakami, ktore pomimo wszystko kocham calym sercem, moimi swietnymi hostami a takze przyszlo mi sie pozegnac z Wami.
Nie odzywalam sie przez ostatni czas, za co Was przepraszam, ale nie mialam kiedy.
Pisze do Was dzis, bo juz kilka osob sie upominalo "gdzie jestes?" "co sie z Toba dzieje?" " dlaczego przestalas pisac?" przez co mi bardzo milo :)
Milo mi rowniez i dziekuje przede wszystkim, ze az tyle osob sledzilo moja historie, czytalo mojego bloga, odzywalo sie do mnie, komentowalo moje wpisy, sledzilo mnie na instagramie czy mi kibicowalo.
Wielkie dziekuje!
Blog byl stworzony by opowiedziec moja historie jako au pair, ktora juz nie jestem dlatego tez jest to moj ostatni wpis. Nie zamierzam usuwac zadnego postu ani tym bardziej calosci, bo sama wiem jak wielu rzeczy dowiedzialam sie z blogow innych dziewczyn a poza tym bedzie to dla mnie super pamiatka, do korej bede mogla wrocic za kilka czy kilkanascie lat.
Zegnajcie, Jagoda
Miło jest przeczytać że ktoś tak miło kończy 2 letni program. Ja dopiero swoją przygodę bycia Au Pair zaczynam ale Tobie powodzenia z dalszymi planami na przyszłość!
OdpowiedzUsuńSara http://addforthesun.com/
Ja wlasnie wylatuje 11.09.
OdpowiedzUsuńI troche sie boje, ale najbardziej to sie ciesze!
Szkoda, ze juz nie napiszesz jak to jest wrocic po dwoch latach do Polski, jak sie z tym czujesz i jak sie odnalezc w nowej rzeczywistosci.
Fajnie byloby moc przeczytac jeszcze o tym.
Pozdrawiam
A co dalej z twoim.chlopakiem ? Wracasz do polski z nim.? Fajna para z was i szkoda by bylo żeby tak ti sie wszystko skończyło
OdpowiedzUsuńAle miło patrzy się na taki perfect match :) przeglądam sobie blogi różne i tyle złych matchów i tragicznych historii że aż miło zobaczyć jak szczęsliwi wszyscy u Ciebie :) Ja trafiłam do 3 całkiem fajnych rodzin, najlepiej mi było z rodziną z Islandii. Pomimo tego że już nie piszesz, dodałam Twojego bloga do polecanych u mnie, a nuż ktoś wpadnie i czegoś ciekawego się dowie. Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuń