Kazdy z nas ogladal w przeszlosci amerykanskie filmy/seriale gdzie spotkal sie z okresleniem BABYSHOWER. Jest to przyjecie urzadzane dla kobiety w ciazy.
Podczas Babyshower przyszla mama spedza czas z najblizszymi, zostaje obdarowana prezentami dla dzidzi oraz sa organizowane gry i zabawy dla uczestnikow.
Powiem Wam,ze pierwszy raz w zyciu jadlam weganski tort :)
Byl pyszny ;)
Poza tortem bylo bardzo duzo przekasek, godna nie wyszlam ;)
Bardzo spodobala mi sie zabawa lecz nie mam pojecia jak ja nazwac, wiec opisze.
Kazdy uczestnik babyshower dostaje agrafke, ktora musi przypiac sobie do ubrania, jest tez "zakazane" slowo. Slowem tym bylo BABY , jezeli ktos je uzyl musial oddac swoja agrafke osobie, ktora jako pierwsza wylapala uzyte slowo. Cala zabawe wygrala Agnieszka, za co otrzymala nagrode ;)
Po babyshower Alicia poprosila mnie i Elize czy zostaniemy, i sie z nia troszke pobawimy. Uwierzcie, ze myslalam, ze mam lepsza kondycje do biegania ;)
______________________________________
Dzien w amerykanskiej szkole
Nie wiem jak Wy, ale ja nie raz zastanawialam sie jak wyglada w rzeczywistosci amerykanska szkola, mam na mysli szkola jako budynek oraz szkola jako instytucja - jak dziala.
Jako, ze by zdobyc swoje 6 kredytow wybralam UCLA class musialam odbyc wolontariat. Zdecydowalam sie na szkole mojej HostDziewczynki, Avy.
W szkole bylam juz nie raz, odprawadzajac ja na zajecia badz przychodzac w odwiedziny na lunch, ale nigdy nie wiedzialam jak funkconuje system nauczania tam.
Zdziwilam sie, bardzo sie zdziwilam. Zupelne przeciwienstwo polskich szkol.
Poczawszy od tego,ze dzieci nie maja zeszytow tak jak my w cienkie linie, grube linie i kratke. Pisza tam albo na czystych kartkach (takich jak do drukarki) badz maja zeszyty w grube linie.
Nie ma czegos takiego jak u nas, ze cwiczy sie pisanie literek milion razy, by dzieci pisaly dokladnie.
Nie powiem, bo zaskoczylo mnie to bardzo, gdy pomimo lini literki lataly pomiedzy nimi ;)
Lunch wyglada tak,ze klasy maja wyznaczone 30 min podczas ktorych musza zjesc swoj posilek, dzieci wtedy dziela sie na dwie grupy, jedna to osoby, ktore przynosza swoj lunch w lunchbox'ie z domu oraz druga grupa to dzieci, ktore swoj posilek wybieraja w szkolnej stolowce - rodzice placa za do z gory a dziecko po prostu kazdego dnia wybiera, to na co ma ochote. Co wg mnie jest bardzo fajnym pomysłem :)
_________________________________________
Polska weselszym okiem :)
Dlaczego weselszym ?
Pisałam tutaj dlaczego odwiedziłam Polskę po 5 miesiącach pobytu w Stanach, lecz byl to post bardzo smutny, dziś część o Polsce bedzie nieco inna. Weselsza.
Gdy tam poleciałam na lotnisku czekała na mnie moja Mama, Ciocia a także moje dwie najwspanialsze przyjaciółki!!
OLIWKA I INGRID ♡
Mamusia ♡
Zdążyłam sie tez spotkać z Maciejem jako,ze mieszkamy 10 min od siebie
Nie myslalam,ze sie opalilam w Miami ale teraz widze,ze tak :)
W grudniu, dokładnie 19ego, w imieniny mojej mamy, moja matka chrzestna brała slub. W pierwszej wersji miałam być jednym ze świadków ale nie udało się ze względu na mój pobyt w USA. W zamian za to będę matka chrzestna ich dziecka!!
Gdy przyjechalam szykowali się oni akurat na swoją sesje, także udało mi się zrobić sobie z nimi ślubne zdjęcie :)
Szczęśliwa ciocia ze mnie ♡
Czy tylko ja lubię samolotowe zdjecia?
trasa w pierwszą strone
Chicago nocą ♡
Zdjęcie powyżej przedstawia Niemcy, Monachium a zdjęcie poniżej Polskę ;D
Miałam w domu jeszcze CHOINKĘ !
Trasa powrotna.
Na lotnisku w Atlancie czekała na mnie cała rodzina! Jak za pierwszym razem gdy przylatywalam z NYC po Orietation :)
A w aucie czekała na mnie kanapka z Chick-fil-A ♡ kochani !!
Żadna podróż nie może się odbyć bez problemów, bynajmniej ja tak mam ;)
Podróż powrotna miałam przez Kopenhage, gdzie miałam czekać 5 godzin i Toronto gdzie miałam mieć 2 godziny, tak się stalo,ze samolot Dania-Kanada był opozniony o prawie 2 godziny przez inny samolot do Los Angeles. W Kanadzie miałam całe 20 minut na przejście przez wszystkie bramki, kontrolę graniczna, sprawdzenie bagażu , przebiegniecie całego lotniska dwukrotnie i odlot. Dawno nie czułam takiej adrenaliny, ale... zdążyłam. Byłam wywoływana przez megafony 2 razy. Samolot poczekal na mnie 5 minut :)
Chociaż było coś zabawnego w tym wszystkim. Celnik na granicy decydujący o tym,czy mnie wpuścić czy nie zadał mi tylko jedno pytanie "czy Twoje imię po angielsku to STRAWBERRY?"
Tym miłym akcentem kończę dzisiejszy post i przesyłam buziaki!!






























Fajny pomysł z tym Babyshower, szkoda że w Polsce się tego raczej nie robi :) jakie ładne widoki z samolotu !
OdpowiedzUsuńczytalam, ze ta tradycja juz przychodzi do Pl ! ;)
UsuńCieszę się, że dałam Ci szansę uczestniczenia w baby shower na żywo, a nie tylko w filmach :D
OdpowiedzUsuńNie masz pojęcia nawet jak ja się cieszę z tego powodu!
UsuńNajgorsze polaczenie jakie moze byc to przez Kanade, jak do tej pory u mnie wygrywa Atlanta Frankfurt Lufthansa, kilkanascie lotow nigdy nie mialam zadnych problemow z opoznieniami i w dodatku przemila obsluga :)
OdpowiedzUsuńJa lecialam w pierwszą strone Lufthansa i tez mi się podobalo, droga powrotna air Canada i zdecydowanie wybieram pierwsza opcje :) a co do połączenia Atlanta - Frankfurt to brzmi niezle, wezmę to pod uwagę następnym razem :)
UsuńBabyshower zawsze mi się podobało :) Jagoda posty zawsze u Ciebie są takie pozytywne aż mam ochotę spakować walizki i w końcu wyruszyć do USA :) Czekam na więcej notek! Powodzenia :*
OdpowiedzUsuńdziekuje :*
Usuń