sobota, 5 listopada 2016

Halloweenowe 15 miesiecy! / 15 months and Halloween

 [For ENGLISH VERSION scroll down]


Pazdziernik jak wiadomo w USA jest miesiacem gdzie wszyscy dekoruja swoje domy i szaleja w poszukiwaniu kostiumow na halloweenowe imprezy lub na zwykly trick or treating. To miesiac gdzie wszedzie kupisz dynie. To miesiac gdzie prawie wszystko jest w kolorze pomaranczowym lub ma motyw halloweenowy. To miesiac gdzie co druga kawa zamawiana w Starbucks'ie to pumpkin spice latte a takze to miesiac gdzie slodycze kupowane sa tonami.
Pamietacie jak w zeszlym roku wspominalam o moim szalonym sasiedzie,ktory na Halloween robi przed swoim domem cmentarz? W tym roku popisal sie rownie dobrze jak w poprzednim.
Najbardziej imponujace, jest to,ze kazda dekoracja wykonana jest przez niego osobiscie, sama widzialam przez plot jak przez wiele dni pracowal nad czyms nowym lub ulepszal rzeczy z lat poprzednich. halloween 2015 tutaj. Sami zobaczcie :






jak wygladal nasz trick or treating?




To wlasnie wyzej wspomniany sasiad, ktory przestraszyl mnie na smierc w pewnym momencie. Zapomnialam dodac,ze co roku robi dla siebie i swojej rodziny kostiumy. To jego tegoroczne dzielo.






____________________________________

Co jeszcze dzialo sie poza szalenstwem halloweenowym? 

Odwiedzilam Helen w Georgii

W koncu zobaczylam sie z Agnieszka ;) posiedzialysmy sobie w Atlancie w Cenntenial Parku i pogadalysmy, mega mi tego brakowalo ;)

Byla u nas babcia dzieciakow, ktora gra na pianinie a Jesse bardzo lubil jej asystowac przy keyboardzie ;)


Maly nauczyl sie usmiechac do zdjec, jak tylko widzi telefon to przybiega i pokazuje wszystkie zabki ;)


 a tak czekamy na Ave by odebrac ja ze szkoly ;)

Zawsze, gdy tylko zadzwoni moja mama na Skype to Jesse przybiega z daleka krzyczac juz "hi", zabiera mi telefon, chodzi od pokoju do pokoju i usmiecha sie do niej ciagle powtarzajac "hi".
Tak bardzo chcialabym to nagrac ale nie mam czym! Cos przeslodkiego!

PK wyslal mi jeszcze zdjecie z wesela! Ah, powtorzylabym te noc;)


 Odwiedzilismy gdzies po drodze Amicalola State Park a takze Brasstown Bald i pobliski Don White, troszke pogotowalismy, popieklismy i poogladalismy filmy (moge polecic Don't breathe, The girl on the train, Jason Bourne, Jack Reacher: never go back, The purge, The purge: anarchy i w TV ogladalam jeszcze tez fajny film z Tomem Hanksem - Cast Away) :)










az sie glodna zrobilam teraz od tych zdjec ;)
no nic! koncze na dzis - jutro od rana mamy YARD SALE

do nastepnego!


_______________________________________________


October as you know in the USA is the month when everyone decorates own house and looks for halloween costumes for party or trick or treating. The month you can buy a pumpkins everywhere. The month you can buy any halloween stuff you want. The month you can buy pumpkin spice latte at Starbucks and also the month you can buy any mix of candies you want.
Do you remember my halloween post last year? I mentioned about my crazy neighbor, he loves Halloween and every year he creates a cemetery on his front yard.
The cemetery is very impressive, especially that all the stuff made by himself. I saw him working for so many days creating some new things or improving old ones.
What happened last month besides Halloween?
I visited Helen in Georgia
Finally I hang out with Aga! We went to Cenntenial Park in Atlanta and spoke for a bit, I missed it.
Grandma of the kids I take care came to us for a few days. She plays the piano and Jesse kept her company every time she started play the keyboard.
Jesse learned how to smile for pictures and every time he sees a phone he comes and smiles showing all of his teeth!
Every time my mom calls me by Skype Jesse comes to me says "hi" to my mom takes my phone and walks around repeatedly saying "hi" and smiling! I should record it but i dont have my phone the time he does it!! This is so cuuuute!
PK sent me also a picture from last wedding we went to.
Some time in October we went to Amicalola State park, Brasstown Bald and Don White Park, we cooked, baked and watched some movies (I can reccommend Don't breathe, The girl on the train, Jason Bourne, Jack Reacher: never go back, The purge, The purge: anarchy and Cast Away)
Tomorrow my host family has a yard sale and I need some good sleep! Till next time!

sobota, 29 października 2016

Weekend w Helen, GEORGIA / Weekend in Helen, GA

  [For ENGLISH VERSION scroll down]


W przedostatni pazdziernikowy weekend razem z PK i jego rodzina wyskoczylismy sobie do Helen, jest to niemieckie miasteczko w polnocnej Georgii.

Zanim zaczelismy swietowanie Oktoberfestu zatrzymalismy sie w kilku miejscach na zwiedzanie.
Pierwszym przystankiem byla kopalnia zlota, gdzie mozna bylo kupic wiaderko i tego zlota szukac jednak bylo to dosc czasochlonne a na naszej liscie bylo jeszcze kilka innych rzeczy do zobaczenia wiec zrezygnowalismy :)

Kolejnym miejscem ktore zwiedzilismy byl najwyzszy szczyt w GA a konkretnie Brasstown Bald.









Z Brasstown Bald pojechalismy do Unicoi State Park gdzie sa niesamowite wodospady o nazwie Anna Ruby Falls







Kolejnym przystankiem byl juz nasz hotel, bo zaczynalo sie robic ciemno a do tego pogoda nie dopisywala i bylo zimno przez caly czas ;(
Z hotelu wybralismy sie jeszcze do restauracji w downtown Helen na obiad a potem chcielismy troszke pochodzic po miesteczku by nasi mezczyzni mogli napic sie piwa jak to przystalo na Oktoberfescie ;)


Niedziela - dzien lenia ;) wszyscy byli zmeczeni po sobotnim hiking'u, ktorego nie bylo malo. 
Lecz zanim wybralismy sie w droge do domow zatrzymalismy sie znowu w downtown na male zakupy, bo mozna tam kupic wiele niemieckich a takze i polskich rzeczy. Oczywiscie obkupilam sie w slodycze ;)

Wiecie co? Przez caly wyjazd nie zrobilam zadnego zdjecia - nie wiem co ze mna jest nie tak ;) Wszystkie zamieszczone w poscie sa autorstwa PK lub zaczepionych ludzi.
Nawet nie mam zdjec by pokazac Wam jak wyglada Helen... przepraszam bardzo ;(
Jedno jedyne, ktore moge zamiescic jest zdjeciem nas wszystkich i nie pokazuje w zaden sposob jak urokliwe bylo to miejsce.


do uslyszenia!


__________________________________________________________


One before last weekend in October me, PK and his family went to Helen - small German city town in northern Georgia.
Before we started celebrating Oktoberfest we stopped in some places on our way.
The first stop - mine of gold where we could buy a bucked of dirt and try find some gold but it was very time-consuming and we had too much places to go so we gave up.
Next, we drove to the highest peak in Georgia - Brasstown Bald.
From Brasstown Bald we drove to Unicoi State Park to see breathtaking falls named Anna Ruby Falls.
The last stop was our hotel. That time was getting dark and was pretty cold so from the hotel we just went to one restaurant in downtown Helen. After dinner we walked around and stopped to get some beers for our guys. Perfect Oktoberfest celebration.
Sunday was a lazy day. Everyone was tired after intense day before. We stopped only in downtown for breakfast and little shopping. (In Helen you can find German stores, but also you find some polish products) Of course I bought polish candies!

środa, 19 października 2016

BAHAMY!!! / THE BAHAMAS!!!!

Wiecie,ze na napisanie tego tekstu czekalam odkad przyjechalam do Stanow?
tak, juz od sierpnia zeszlego roku, bo juz wtedy moja Host Rodzina miala zarezerwowany rejs na Bahamy :)

Jest to moj drugi cruise (pierwszy znajdziecie TUTAJ) lecz pierwszy z DISNEY CRUISE LINE ;)

jak wiecie, moja Host Rodzinka kocha Disney, bo bylismy tam we wrzesniu, lutym, a takze oni byli w kwietniu gdy ja pojechalam odwiedzic Obame w stolicy :) 

Podroz na Floryde i potem Bahamy zaczelam zaraz po weselu. Nie mogloby sie odbyc bez problemow, bo jest to juz moj drugi rok, jestem w Stanach na samym DS2019, nie odnawialam wizy lecz jak wiadomo tylko z DS-em mozemy jedzic na wyspy przynalezne do USA.
"Year 2 au pairs may travel freely with an expired visa to Canada, Mexico, adjacent Caribbean islands (except Cuba), Puerto Rico, the U.S. Virgin Islands (U.S. territories), Hawaii."
no ale ja mialam problem, nie chcieli mnie wpuscic na statek, bo wiza wygasla i tlumaczenie,ze moge jechac tylko z DS-em nie pomagaly... Przyszla nawet straz graniczna, bo "jestem nieleganie" a wiecie co sie ostatecznie okazalo? Kobieta,ktora nas obslugiwala zaniosla moj DS2019 do swojej menadzerki, ktora nie pokazala go strazy granicznej, pokazala tylko moja wygasla wize!
W sekundzie gdy straznik zobaczyl moj DS powiedzial "she's fine" no serioo? Moja host mama zdazyla juz sie poplakac, tak samo jak Ava czy ja, bo wiedzialam,ze moge tam jechac, upewnialam sie dzwoniac i wysylajac maile do Agencji a tu nagle nie moge i to dlatego,ze ktos komus czegos nie pokazal :(

No ale koniec koncow na statek dotarlam i moglam plynac ;) 

Powiem Wam,ze nie wiedzialam czego sie spodziewac, bo moj pierwszy cruise byl niesamowity a slyszalam,ze Disneyowskie cruisy sa o wiele lepsze. Tak bylo ;)

Rejs trwal 4 noce.
Poniedzialek czyli pierwszy dzien w planie rejsu byl zapisany po prostu Port Canaveral, bo tego dnia wyruszalismy wlasnie z Port Canaveral. 
Kolejnego dnia bylismy juz w Nassau - stolicy Bahamow gdzie hosci wykupili wejscie na prywatna plaze pewnego hotelu, byl tam jeszcze basen i mozliwosc uzywania kajakow. 











to wlasnie ten hotel (widok jeszcze ze statku gdy wplywalismy do portu)

Powiem Wam,ze woda byla przepiekna, przejrzysta a zarazem miala niesamowity kolor ;) ale baaardzo slona, skora az piekla od niej wiec dosc szybko przenieslismy sie do basenu ;)

 Po poludniu moja HostMom zabrala dzieciaki na statek, by mogly sie zdrzemnac a ja z HostDad poszlismy do najlepszej restauracji przy porocie gdzie serwuja conch (tlumacz pokazuje mi,ze to "koncha" ale ja nigdy nie slyszalam takiego slowa, chociaz jest tez szansa,ze jestem niedoedukowana w tym kierunku, bo nie jadam ryb czy jakichkolwiek owocow morza, czyli nie znam sie na zadnych sea food). W kazdym razie poszlismy tam (ja do towarzystwa) i koles zrobil dla nas show jak sie wyciaga to zwierzatko z muszli i je przygotowuje! Nagralam wszystko i wrzucilam na YT wiec zapraszam do obejrzenia!



Co smieszniejsze - rozmawialismy z tym kolesiem jeszcze przez jakis czas i opowiadal,ze restauracja zaczynala od budki gdzie kazda musze (conch shell) wyrzucali do wody za budka, w koncu tych muszli bylo tyle,ze wybudowali na tym restauracje a potem dobudowali patio gdzie aktualnie siedzielismy wtedy.

 tak wyglada to aktualnie za restauracja ;)
host jadl, tzn ja w sumie tez zjadlam makaron z sosem i tym conch ;)

moje ulubione zdjecie z Nassau

Dzien kolejny zaczynalismy bedac na prywatnej wyspie Disneya ktora nazywa sie Castaway Cay, jest tam plaza, poczta, cos ala park wodny, kilka "kids areas", jakies knajpki (z jedzeniem byla za darmo i molgismy wybrac gdzie chcemy jesc lunch - czy wrocic na statek czy zjesc tam) i sklep z pamiatkami. Bylo fajnie. Kolejnym atutem bylo to,ze nie trzeba bylo miec pieniedzy, wszedzie na tej wyspie moglismy placic nasza karta do pokoju ktora by the way nazywa sie "key to the world" ;), jest ona podlaczona do naszego konta bankowego i na koniec rejsu kwota zostanie automatycznie pobrana ;)


 zdjecia nie maja zadnych filtrow - ta woda taka byla!





leze sobie i sie opalam a gdy otwieram oczy widze TO 15 centymentow od mojej twarzy ;)

kolejny dzien bym dniem na wodzie, ale uwerzcie mi,ze nie dalo sie nudzic, na statku jest milion restauracji, kina, teatry, bary, baseny, park wodny itd
Jednego rana moj host wstal o 5 i poszedl sie przejsc po pokladzie i zrobil niesamowite zdjecia statku





Piatek juz z rana muslielismy wracac :( chociaz i tak mielismy szczescie, bo zdazylismy odbyc rejs przed huraganem (kolejne byly zmieniane kierunki albo odwolane)




wiecie za czym bede najbardziej tesknic?
za tym jedzeniem tam! smiejcie sie ale ja sobie lubie zjesc, doooobrze zjesc ;)


Hosci bedac na statku od razu zarezerwowali rejs na nastepny rok w tym samym czasie ale niestety ja juz z nimi nie bede, bo program konczy mi sie 2 sierpnia :( no ale ciesze sie,ze Oni sobie pojada :)

do nastepnego ;)