środa, 26 sierpnia 2015

Ava's birthday party and birthday cake!

Zacznę od tego, iż moi Hości wyrazili zgodę na użycie imion i zdjęć ;)
Tak więc od 22sierpnia mamy w domu SIEDMIOLATKĘ !! Ava stała sie rok starsza z okazji czego urządzilismy urodzinowe przyjęcie dla naszej Księżniczki!
Od samego rana śmiechu i zabawy nie było końca gdyż z pomocą Avy piekłyśmy urodzinowy tort - próbując zrobic to jak Buddy Valastro z programu 'Słodki biznes' ('Cake boss') na TLC - czyli mistrz cukiernictwa z najsłynniejszej amerykańskiej cukierni Carlo's Bakery. Niestety żadna z nas nie ma do tego ręki! Mimo tego, obie jesteśmy dumne! Tak oto prezentuje sie nasz wypiek :
Zwykłe ciasto oraz słodycze
To połączenie dało niesamowity efekt ! :

A po rozkrojeniu byla to niespodzianka dla wszystkich!
Rainbow cake!
Byl pyszny - potwierdzam :)

Oprócz zabawy przy torcie bawilismy się dmuchając balony i grając nimi później!

Moja Birthday Girl!!
Jedna z ozdób
W życiu bym nie pomyślała,że taki smak mi zasmakuje ;) ale jak to mówią, życie lubi zaskakiwac!

Po całych tych wariacjach, pizzy, torcie, milionie kalorii, prezentach większa część dzieci została na noc, lecz ja niestety byłam już tak zmęczona, że poszłam do siebie na górę spać, chociaż dzieci słyszałam az do godziny 2 w nocy!

Na koniec zdjecia mojego prezentu. Nie wiedzialam co wymyślić to po pierwsze a po drugie co mi sie podobalo to zaraz musialabym miec duzo $$$$$$$ ;) wiec postawilam na karte podarunkową do jej ulubionego sklepu!

Mam najlepsza rodzinę goszczącą na świecie!
Mam nadzieję,że wasze PM tak jak mój sa prawdziwymi perfect matchami!

BUZIAKI :*

sobota, 22 sierpnia 2015

Pierwsze dni & pierwsze spotkanie z LCC & zakupy

Ostatnio zapomniałam dodać tego zdjecia - z takim kartonem czekała na mnie rodzinka na lotnisku!

Trzymając się tematu moje pierwsze dni u mojej Host Family to najlepszy czas w moim zyciu! Śmiało mogę mówić o prawdziwym perfect matchu !! Każda sekunda spędzona z nimi daje mi radość i upewnia mnie o dobrym wyborze!
Dwa dni po moim przyjeździe zabrali mnie na mecz baseballa, jakoś super nie ogarniałam zasad tej gry lecz na szczęście wszystko miałam tłumaczone podczas meczu. Było fajnie chociaż to trwa strasznie dluuuugo!
Jednym z moich prezentów od rodziny była koszulka drużyny więc mogłam wiernie kibicowac!
Kolejne dni również były cudowne, zwiedziłam chyba już całe miasto, a zwłaszcza restauracje i bary! Pokazali mi wszystkie swoje ulubione miejsca i smiało powiem, że teraz to również i moje ulubione miejsca! Pomimo tego,że patrzą na mnie jak na wariatke,gdy jem pizze z ketchupem! (Chociaz moi Hosci stwierdzili,że musza tego spróbować i nawet im zasmakowalo) Poznałam kilku znajomych moich Hostów, również 'prawdziwi' amerykanie, przemili ludzie, z reszta jak każdy tutaj. Wszędzie słyszysz 'Hello,how are you!?' A po odpowiedzi 'Have a nice day!' Gdy idę z małym na spacer każdy samochód,który nas mija macha! To co,że mnie nie znają ;)
Mielismy również mały wypadek - konkretnie nasza suczka.
Teraz tak wyglada jej łapka po zderzeniu z autem..
Pierwsze spotkanie z LCC - moge powiedzieć,że się zawiodłam. Umówiliśmy sie w 4, ja, dwie niemki i brazylijka - całe szczęście! Prawie 2 godziny drogi by dotrzeć na miejsce, po dotarciu nasza koordynatorka pogadała może z 15 min i poszła. Z 19 au pairek , ktorymi sie opiekuje bylysmy tylko my 4. Dzieki bogu miejscem był mall wiec zostałyśmy na zakupach i jedzeniu, inaczej bym sie chyba wściekła,że prawie na darmo tyle drogi.
Po zakupach zrobiłam się biedniejsza w kasie ale bogatsza o spodnie dresowe widoczne na zdjeciu, lakiery do paznokcji (zdj) japonki i kilka innych drobiazgów.
Au pairs - świetne dziewczyny, wiem, że to nie bedzie nasze ostatnie spotkanie :)

Z rodziną na tablicy z moim schedule zrobiliśmy wspólnie miejsce specjalnie na słówko dnia w jezyku polskim,którego zaczeli sie uczyć
Pogoda jest przepiękna w równie przepięknej Georgii, tylko raz do tej pory spotkał mnie deszcz, ale za to jaki!

Zbliżają sie urodzinki mojej małej więc szykujemy party! Myślę,ze wspomne o tym w kolejnym poście.
Buziaki dla was!! :*:*

wtorek, 11 sierpnia 2015

Troche zdjęć!


Koszulka z Orientation
Widoczek w drodze do NYC
 Hotel
Prezent od mojej HF
Nie polecam!
NY! Wybaczcie,ale na tablecie nie mam duzo zdjec z NY, prawie wszystko na aparacie ..
To mi sie podoba!
New York - Atlanta! Chwile po starcie z LaGuardii
To czekalo na mnie w pokoju! Mam najcudowniejsza HF ever!

sobota, 8 sierpnia 2015

Orientation & NYC tour & powitanie

Dolecialam, zyje! To najwazniejsze :)
Tak wiec trzymajac sie tytulu najpierw opowiem o orientation. Wybaczcie za wizualna oprawe wpisu i brak polskich znakow ale pisze na szybko i przy uzyciu tabletu.

Orientation!
Jak dla mnie fajny, momentami nudnawy ale ogolnie wszystko ok, osoby (jak ja) martwiace sie o swoj angielski powiem tyle 'don't worry' kobieta, ktora to prowadzila, mowi wolno, wyraznie i duzo gestykuluje co jest bardzo pomocne. Jedyny minus dla hotelu to klimtyzacja dzialajaca zbyt mocno, do tego stopnia, ze chodzilysmy w bluzach a i tak bylo zimno. Ja osobiscie w hotelu mieszkalam z niesamowitymi dziewczynami, kanadyjka i niemka no i wokol mnie mialam oczywiscie niezastapione i najlepsze polki! Dziekuje! Tyle o orientation,bo nie ma co sie za duzo rozpisywac. :)

NYC tour!
Jak dla mnie super, chociaz wszyscy narzekaja. Z mojego punku widzenia wyglada to tak : moze nigdy juz nie bede w NY wiec niezaleznie od ceny,warto! No chyba,ze Twoja HF mieszka w NY i w kazdej chwili mozesz zwiedzic to wszystko bez pospiechu czy stresu!
Reckefeller Center - czyli widok na NY z lotu ptaka - wow! Polecam wszystkim, niesamowite
Times Square - zawiodla sie, myslalam,ze jest wieksze, a to po prostu zwykla ulica :-) chociaz i tak bylo fajnie.
Statua Wolnosci - widziana z daleka i to po ciemku. Wiec za duzo nie widzialysmy, szkoda. To powod do powrotu do NY ;)!

Lot to Atlanty!
Oczywiscie nie odbyl by sie bez stresu! Siedze pod wyjsciem D01 i czekam na samolot i nagle slysze,ze moj lot zmienili na wyjscie D04 wiec wszyscy biegiem! Tam postalismy i jednak znowu zmienili na D01, kolejny bieg! Czyste szalenstwo! Samolot wystartowal godzine pozniej niz to bylo w planach wiec to powodowalo kolejny stres, pierwszym bylo 'Jagoda nie zgub sie na lotnisku (ciekawostka: lotnisko w Atlancie jest najwieksze na swiecie)' , kolejny stres 'jak sie poznamy i przywitamy' , kolejny 'czy mnie polubia' i chyba ostatni 'czy zaakceptuja mnie dzieci'
Ide w poszukiwaniu mojej walizki i nagle slysze 'hello, Jagoda!' Patrze, a to moja Host rodzina! Wielkie wow! Mala rzucila sie na mnie i dala mi buziaka! Hosci mnie przytulili z wielkim 'welcome' a maluszek zaczal sie cieszyc i gadac na moj widok!
Mieli dla mnie transparent 'Welcome to Georgia Jagoda' i ogromne serca wokol! Wspolnie poszlismy po moja walizke i do samochodow (przyjechali dwoma) , w drodze powrotniej dzieci zasnely a ja rozmawialam z HM, (HD jechal drugim autem) po wejsciu do domu temat rowniez sie nie konczyl! Usiedlismy w moim pokoju, w ktorym czekalo na mnie wiele prezentow i gadalismy. Wreczylam prezenty hostom ktore bardzo przypadly im do gustu ;) przyszedl czas na probowanie polskich slodyczy - wielki szok, bo w ameryce takich nie ma! Hahaha. Ale bardzo im samakowaly. Po bodajze 3 h poszlismy spac ale najpierw uslyszalam,ze moge spac tak dlugo jak potrzebuje :) chociaz bylam tak podekscytowana,ze mialam z tym problem :p

Po pierwszej nocy w nowym miejscu schodze na dol do HF i sie dziwie czemu jest HD (praca - nauczyciel) i mala (szkola) a oni specjalnie zostali w domu! Kochaniii :*
Dzien spedzilismy super, zabrali mnie na zakupy, na spacer po okolicy, duzo mi opowiadali o wszystkim. Pokazali caaaaaly dom i zawartosc wszystkich szaf ;) pomogli mi wypelnic kwestionariusz, ktory dostalam na orientation i zdobyc wniosek I-94.
Dzis idziemy do banku zalozyc konto i na mecz baseballa! Zapowiada sie ciekawy dzien!

Podsumowujac : jak narazie PM jest prawdziwym pertect matchem! Dzieci pokochalam od razu, z reszta nie tylko dzieci bo cala rodzinke!

Wybaczcie brak zdjec ale nie moge ich dodawac z tableta, nie wiem dlaczego ;(

Buziaczki !

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

to już dziś !

Rozpisywać się nie będę bo to nie o to chodzi ;) w każdym bądź razie TO JUŻ DZIŚ , to już dziś lecę do NY, zaczynam swój American Dream, zaczynam Orientation a tuż po nim spotykam się z moją HostFamily w Atlancie! Oby było tak perfect jak się do tej pory wydaje, trzymajcie za mnie kciuki!

co czuje ? szczerze ?   strach! jestem przerażona .. teraz do mnie dotarło co ja robię, na co się decyduje.. ale wiem, że będzie dobrze, o tym marzyłam a marzenia są po to, żeby je spełniać!
3majcie kciuki! buziaki! :*