4 dni
4 caaale dni
wciaz jednak za malo ;)
W czwartek rano wyjechalismy a do celu bylo niecale 5h jazdy - naladowani pozytywna energia, bo przeciez jedziemy nad ocean - kto tego nie lubi ?
W drodze wskoczylismy na lunch , bo wyszlo tak, ze bylibysmy w hotelu jeszcze przed check in'em , ktory byl o 4pm, tak wiec okolo 4.30 weszlismy do hotelu, ktory mielismy nad sama plaza <3
Szybki prysznic i lecielismy na plaaaaze
Piatek zaczelismy od sniadania i pojechalismy zwiedzac Fort Pulaski, znajdujacy sie pomiedzy Tybee Island (gdzie byl nasz hotel) i Savannah
Fort Pulaski jest narodowym pomnikiem Stanow Zjednoczonych z czasow wojny secesyjnej - pelen armat i miejsc pokazujacych jak wygladalo zycie za czasow gdy byl uzywany
Po powrocie byl lunch, szybki prysznic i na plaze ;)
Wieczorem,gdy poszlismy na obiad, w restauracji byl koncert na zywo wiec spedzilismy tam chyba z 3 godziny, drinkujac i jedzac na zmiane ;)
Nawet nie pamietam o ktorej wrocilismy do hotelu a na nastepny dzien mielismy zaplanowane zwiedzanie Savannah i potem spotkanie z Mareen i Jay, ale dalismy rade!
w miedzy czasie nawet zdazylismy wrocic na Tybee Island, pojsc na plaze i pojechac znowu do Savannah ;)
| spacerujac po plazy o malo co nadepnelabym na kraba! |
Juz niedlugo, bo 25ego Mareen wraca znowu do Niemiec :( nie wiadomo kiedy teraz znowu przyjedzie wiec nie wiem czy kiedykolwiek sie jeszcze zobaczymy.. Rozplakalam sie przytulajac ja bo mialam swiadomosc,ze to moze byc ostatni raz kiedy sie widzimy :(
W niedziele juz wracalismy do domu ;( przykro bylo sie rozstawac z oceanem, spedzilismy tam 4 cudowne dni, ale wszystko co dobre to szybko sie konczy ;(
Do nastepnego ;)



















