Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podroze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podroze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 stycznia 2016

SYLWESTER W MIAMI !! :)

Chyba kazdy marzy o relaksie w srodku zimy w cieplym miejscu, ja i Eliza rowniez, tak wiec juz w Thanksgiving zaplanowalysmy nasz trip do MIAMI!!
5 cudownych dni juz za nami niestety aleeee.. podziele sie tym z Wami !

Wyjazd trwal nieco dluzej niz te 5 dni, bo zdecydowalysmy sie na tansza wersje dojazdu czyli autobus ;)
27ego o 9pm mialysmy wyjazd lecz przed tym Eliza zdazyla mnie odwiedzic, zjadlysmy lunch w Subway'u pojechaysmy do Lenox'a po sukienke sylwestrowa i na koniec zjadlysmy obiad z jej HostFamily, na ktory nas zaprosili ;)
Z domu na autobus dostalysmy sie Uberem, z ktorego korzystalysmy pierwszy raz wiec oczywiscie nie obyloby sie bez niespodzianek ;) koniec koncem wyszlo,ze jej HD nam go zamowil i za niego zaplacil :)
Z ledwoscia zdazylysmy na autobus co nioslo za soba konsekwencje :( 
jakby tego bylo malo siedzialam obok staruszki, ktora puszczala baki caaaala droge ! Eliza nie miala lepiej siedzac tylko na poldupku obok puszystej pani cala noc ;) a coo tam ;)

po przesiadce w Orlando mialysmy juz okazje siedziec razem, naladowac nasze telefony i sie w koncu troszke przespac!

Do Miami dotarlysmy nieco wczesniej, w hostelu moglysmy sie zameldowac dopiero o 3pm wiec przebralysmy sie, zostawilysmy tam nasze walizki no i ruszylysmy w miasto ! ;)

na dzien pierwszy nie mialysmy innych planow poza rozeznaniem sie w okolicy i pojsciem do lozka dosc wczesnie, tak tez sie stalo ;)





Dzien #2 byl juz dniem znacznie ciekawszym , mianowicie pojechalysmy na FARME ALIGATOROW!! Bylo to marzenie Elizy a ja chcialam by je spelnila, mimo,ze bardzo sie balam ;)
odebrali nas spod hostelu i zawiezli na miejsce (ok 40 min) tam wsialysmy od razu na airboat i poplynelismy. Z lodki widzieismy 2 zolwiki i prawdziwego aligatora (mial ok 12 lat). Po powrocie kolejna atrakcja byl pokaz aligatorow. Na pierwszy ogien poszla 16 miesieczna parka, po niej 4 miesieczne maluszki ;) Nastepnie Pan, ktory to prowadzil wszedl w odgrodzona czesc z dwoma opalajacymi sie doroslymi osobnikami i pokazywal "sztuczki" . Nastepna i juz ostatnia atrakcja byla mozliwosc zrobienia sobie zdjecia z 3-letnim Larrym za 3$


Dzien #3 byl dniem wymarzonym dla mnie - pojechalysmy do Seaquarium gdzie mialysmy kupione spotkanie z delfinami - czyli jechalysmy spelnic jedno z moich najwiekszych marzen! Mam je nawet na liscie 100 things to do before I die (znajdziecie ja tutaj), ale najpierw obejrzalysmy pokaz delfinow i orek, oraz kilka innych zwierzatek ;)




W Miami dzien przed sylwestem byl darmowy koncert Macklemore i Imagine Dragons wiec po delfinach szybki prysznic i ruszamy !

Dzien nastepny byl juz nieco spokojniejszy, odetchnelysmy od rana by wieczorem isc na koncert Pitbulla !!! Sam raper pochodzi z Miami, a o jego koncercie dowiedzialysmy sie dzien wczesniej. Obie od zawsze bardzo go lubilysmy ale to co dzieje sie na jego koncertach to jakis obled ! Niesamowity czlowiek !!
Uslyszec na wlasne uszy piosenke " Give me everything " z ktora mam milion wspomien - wow ! nie zapomne tego nigdy :)
Zapraszam na video tej piosenki, Pitbulla na zywo oraz czekanie na 2016 






Pierwszego dnia Nowego Roku musialysmy juz wracac do domu ale najpierw caly dzien na plazyy !

Nie chcialo sie wracac :(

Na koniec zapraszam Was na pierwszy VideoBLOG Elizy - Jest to relacja z naszego wyjazdu !!

niedziela, 25 października 2015

Stone Mountain, GEORGIA

Czwartkowy sms od Mareen spowodował, że nie wiedziałam co zrobić. Miałam plany z HostRodzinka by pojechać na cały dzień do Atlanty ale wizja hikingu, zobaczenia płaskorzeźby na granitowej górze przedstawiającej prezydenta Jeffersona Davisa a także generałów Roberta E. Lee i Thomasa Jacksona była równie kusząca, a gdy usłyszałam od HM 'jedź, przecież do Atlanty możemy pojechać każdego innego dnia' miałam ochotę pocałować ja w rękę z wielkim 'dziękuję' :)
Tak więc każda swoim autem dojechała do pobliskiego Walmart'u na 12:30 tam wsiadlysmy w jedno by nie płacić wjazdowego dwa razy (15$).
Zastanawiałyśmy się nad hikingiem na samą górę, ale cudem znalazłyśmy miejsce parkingowe a trasa zaczynała się z drugiej strony góry wiec jeszcze musiałybyśmy obejść górę - zrezygnowałysmy. Bilety by wjechać gondolą na szczyt i wrócić to tylko 10$, ale najpierw obeszlysmy przygotowane na halloween miasteczko, zjadlysmy lunch (drogo i ciekawostka - prawie wszędzie tam trzeba płacić gotówką!)




Przy okazji mam na sobie wczesnourodzinowy prezent od moich przyjaciółek :) z obawy,że nie zdąży dojść do 9ego listopada wysłały tak, że dostałam przesyłkę 10 października :) #bździągwa (o urodzinach będzie osobny post)





Czas wjechać na gore!










Widoki zapierały dech w piersi! Niesamowite!
Panorama Atlanty lekko zamglona i otaczające lasy tworzyły wspólnie piękny obraz!

Buziaki , Jagoda